Patrick Carney w serii publicznych wpisów na Twitterze oświadczył, że Jack White znęca się nad nim. – White pojawił się w barze w Nowym Jorku, do którego chodzę z kumplami i chciał się bić – pisał Carney. – Ja z reguły nie walczę, a on zachowywał się, jakby oszalał. Przez takich jak on zostałem muzykiem. Przez oprychów, którzy sprawiają, że czuję się zerem. 40-letni osiłek chciał wyżyć się na 35-letnim kujonie.

Jack White odpowiedział na zarzuty w oświadczeniu na łamach "Entertainment Weekly". – Nikt nie próbował z Tobą walczyć, Patrick – pisze White. – Nikt Cię nie dotknął, ani nie znęcał się nad tobą. Zapytałem Cię o coś, nie odpowiedziałeś i poszedłeś sobie. Przestań jęczeć w internecie i zacznij rozmawiać z ludźmi twarzą w twarz.

Po wymianie wzajemnych zarzutów, panowie ogłosili ugodę na łamach Twittera. Wypowiedź Patricka Carneya została usunięta z sieci. Media przypominają o wyraźnej niechęci muzyków, wzajemnych posądzeniach o plagiat. Jack White trafił w przeszłości do aresztu za pobicie innego muzyka, Jasona Stollsteimera. Multiinstrumentalista został również posądzony o uderzenie Alison Mosshart, jednak koleżanka z The Dead Weather nie wniosła oskarżenia do sądu.

Grupa The Dead Weather planuje wydanie pierwszego od pięciu lat longplaya. Krążek "Dodge and Burn" trafi na sklepowe półki 25 września. Ostatnie wydawnictwo w dorobku White'a to jego drugi, solowy album "Lazaretto" z 2014 roku.