Jeden z najpopularniejszych włoskich artystów wyśpiewał przyjechał do Polski w ramach promocji swojej nowej płyty "Perfecto", ale – ku uciesze publiczności – wyśpiewał też swoje największe przeboje, zagrał na pianinie i gitarze i pokazał, że – choć za miesiąc będzie świętował 52. urodziny – jest w życiowej formie. Zachwycony ciepłym przyjęciem, po koncercie opublikował zdjęcie z Krakowa i podziękowania dla fanów.

Eros Luciano Walter Ramazzotti (rocznik 1963) w ciągu ponad trzech dekad na scenie sprzedał ponad 40 milionów płyt. Debiutował w 1981 roku w Konkursie Nowych Głosów w Castrocaro, a już rok później wydał pierwszy album "Ad un amico". Piosenkami "Terra promessa" (1984) i "Una storia importante" (1985) zawojował festiwale w Sanremo. Ogromnym sukcesem okazał się zwłaszcza trzeci krążek artysty "I certi momenti" (z gościnnym udziałem Patsy Kensit) oraz promująca go trasa koncertowa w 1987 roku, podczas której Erosa Ramazzottiego oglądał milion widzów.

Za sprawą "Tutte Storie" Eros podbił serca nie tylko Włochów, ale także europejskie listy przebojów. Klip do "Cose della vita" z tego krążka nakręcił dla Włocha Spike Lee. Z wydawnictwem "In ogni senso" ruszył na podbój Ameryki, czego wynikiem stał się koncertowy album "Eros in concert". Jego kolejne dzieło "Dove c'e musica" kupiło już 7 milionów słuchaczy.

Dziś Ramazzotti ma na koncie 13 albumów studyjnych. W listopadzie ubiegłego roku ukazała się płyta "30" – muzyczny zapis trzech dekad działalności artystycznej Erosa Ramazzottiego. Album (obok specjalnie napisanego na tę okazję utworu) zawierał także największe przeboje, dzięki którym stał się tak popularnym wykonawcą. Ale sławę zawdzięcza również niepowtarzalnej barwie głosu oraz włoskiej stylistyce, bo zawsze pozostał wierny ojczystemu językowi.