– Z przykrością informujemy, że Keith Emerson zmarł wczoraj w swoim domu w Santa Monica. Miał 71 lat. Prosimy o uszanowanie prywatności pogrążanej w smutku rodziny – takie krótkie oświadczenie zostało opublikowane na Facebooku grupy Emerson, Lake & Palmer.

Keith Emerson odszedł w nocy z czwartku na piątek (10 na 11 marca 2016). Ciało muzyka znalazła w domu jego dziewczyna. Jak poinformowała policja z Santa Monica muzyk odebrał sobie życie, strzałem w głowę. Artysta od dłuższego czasu cierpiał na chorobę zwyrodnieniową prawej ręki, która uniemożliwiała mu granie (mógł używać wyłącznie ośmiu palców) i depresję – podaje antyradio.pl.

Mistrz instrumentów klawiszowych Keith Emerson pierwsze sukcesy odnosił pod koniec lat 60. z grupą The Nice. Formację Emerson, Lake & Palmer założył w Londynie w 1970 roku z Gregiem Lakiem i Carlem Palmerem. Zespół przeszedł do historii jako jeden z najważniejszych przedstawicieli rocka progresywnego i sprzedając ok. 30 mln płyt. W trakcie swojej długiej kariery Emerson m.in. komponował muzykę filmową i wydawał albumy solowe. Ostatni – "The Three Fates Project" – w 2012 roku. Muzyk miał w przyszłym tygodniu wyruszyć w trasę koncertową po Japonii.