Na wieść o śmierci Prince'a wielu amerykańskich muzyków, ludzi kina, sportowców i celebrytów wyraża na portalach społecznościowych ogromny żal.

– Talent Prince'a nie miał granic. Był jednym z najbardziej wyjątkowych i utalentowanych artystów ostatnich 30 lat napisał na Twitterze Mick Jagger.

On zmienił świat. Prawdziwy wizjoner. Co za strata – napisała na Instagramie Madonna, dołączając zdjęcie, na którym jest razem z Prince'em.

– Oszołomiony. Zaszokowany. To nie może być prawda – głosi wpis Justina Timberlake'a na Twitterze.

– Jestem zaszokowana i tak bardzo smutna – zareagowała Jennifer Lopez na wieść o śmierci Prince'a.

– Spoczywaj w pokoju, Prince, łzy mi lecą – napisał brytyjski piosenkarz Boy George.

Dziękuję, że dałeś nam tak wiele – to reakcja piosenkarki Katy Perry.

Prince? Powiedz, że to nieprawda – prosił na Twitterze Russell Crowe.

– Wielka strata. Odszedł jeden z najwybitniejszych... W pełni artystycznych sił... Mistrz.... R.I.P. Dziękuję – pisze w swoim pożegnaniu Natalia Kukulska.

– Nigdy nie spotkałem Mozarta. Nigdy nie spotkał się Duke’a Ellingtona czy Charliego Parkera. Nigdy nie spotkałem Elvisa. Ale poznałem Prince'a – napisał Bono.

– Książę jesteś jednym z moich bohaterów i nikt nie może mi powiedzieć, że jest inaczej, nawet ty. Jestem szczęśliwy, że byłem świadkiem twojej wielkości. Twoja muzyka będzie żyć wiecznie i zawsze będziesz miał szczególne miejsce w moim sercu. Dziękuję ci – w tak wzruszających słowach żegnał Prince'a Bruno Mars.

– Nigdy nie zapomnę mojego brata. Spędziliśmy razem wiele dobrych chwil – podkreśla Nile Rodgers.

– O mój Boże nie mogę uwierzyć, że książę umarł ... Był wielki i miał wielki talent ... R.I.P. – hołd zmarlemu koledze złożył również Billy Idol.

– Nie mogę uwierzyć w to, co się teraz dzieje. Muszę się obudzić, bo czuje, że śnię. Żyjemy w świecie, w którym książę przeminął? – nie ukrywa swego zaskoczenia smutną wiadomością The Weeknd.

– Nie mogę uwierzyć. Jestem w szoku. Tak wiele wspaniałych wspomnień. Będę za nim tęsknić – pisze Lionel Richie.

– Niewiarygodnie smutna, druzgocąca wiadomość. Był dla mnie prawdziwą legendą i bohaterem – tak Prince'a wspomina Celine Dion.

– Był jedną z najsilniejszych osobowości jakie znałam. Już zawsze będziemy za tobą tęsknić – czytamy na portalu Britney Spears.

– Prince był darem i geniuszem. Pokazał nam, że nie mamy żadnych ograniczeń. Jego muzyka zmieniła mnie na zawsze – przyznaje Alicia Keys.

– Jestem zasmucony śmiercią księcia i dumny, że widział się z nim w Nowym Roku. Wydawał się być w dobrej formie i grał genialnie swoją muzykę funky – tak ostatnie spotkanie z artystą wspomina Paul McCartney.

Żal z powodu śmierci Prince'a wyraziła też Chelsea Clinton, córka Billa i Hillary Clintonów: – Dziękuję, Prince. Wszystkie moje myśli i modlitwy są z tymi, którzy cię kochali.

Prince (Prince Rogers Nelson) był innowacyjnym piosenkarzem, kompozytorem, autorem tekstów, grał na gitarze, instrumentach klawiszowych i perkusyjnych. W swej muzyce łączył jazz, funk i disco. Do jego największych przebojów należą: "Purple Rain", "Kiss", "Raspberry Beret", "Little Red Corvette", "Let's Go Crazy" i "When Doves Cry". Zdobył sławę jeszcze w latach 70.; przez dziesięciolecia był jedną z najbardziej nowatorskich i ekscentrycznych postaci na amerykańskiej scenie pop. Wielokrotnie zdobywał nagrody Grammy, w 2004 roku został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame.

Według TMZ w zeszłym tygodniu Prince trafił na krótko do szpitala z powodu powikłań po grypie. Najnowszy album Prince'a "HITnRUN: Phase Two" ukazał się w grudniu 2015 r. Jeszcze w zeszłym tygodniu artysta był na tournee po Stanach Zjednoczonych. Muzyk został w czwartek znaleziony martwy w swoim domu w Chanhassen w stanie Minnesota. Miał 57 lat.