Słowem wprowadzenia: poza pasjonatami większość nie ma czasu przesłuchać wszystkiego, co warto. Selekcji będziemy dokonywać dla Was co tydzień, na weekend.

Atmosfera robi się coraz bardziej gorąca. Nowy album Red Hot Chili Peppers trafi do sprzedaży 17 czerwca. "The Gateway" będzie mniej ostre, bardziej funkowe. Tak przynajmniej można wnosić po pierwszych nagraniach. W tym i "We Turn Red"

Beck przypomniał o sobie nagranie "Wow", którym odchodzi od nagrodzonego Grammy albumu "Morning Phase tak daleko, jak się tylko da. Nowa płyta w październiku. Przebieramy nóżkami i z niecierpliwości i do tańca.

Do października poczekać musimy na nową płytę Fisz Emade Tworzywo. "Drony" zapowiadane są "Telefonem".

Nieco wcześniej, bo we wrześniu do sklepów trafi nowe dzieło byłego radomskiego listonosza, czyli Kękę. Płyta "Trzecie Rzeczy" zwiastowana jest nagraniem "Smutek".

Ten powrót elektryzuje. Na razie pozostawmy go bez komentarza, bo za bardzo był wyczekiwany. Panie i Panowie - legenda brytyjskiego rocka znów razem. Tak brzmi The Stone Roses.

The Strokes istnieją, mają się bardzo dobrze i wydają mini album-niespodziankę. Muzycy, którzy byli stawiani jeszcze nie tak dawno jako przyszłość rocka, kłaniają się nisko latom siedemdziesiątym. "Future, Present, Past" warto poznać. A już na pewno nagranie "Drag Queen", w którym znalazło się nawet miejsce na cytowanie samej Sade...