Sinéad O'Connor mieszka obecnie w Chicago i to tamtejszą policję zaalarmowała jej rodzina – doniósł w czwartek 24 czerwca serwis TMZ. Piosenkarka miała zapowiedzieć, że zamierza skoczyć z mostu. Rzecznik policji potwierdził, że – owszem – zgłoszenie wpłynęło, ale aktywnych poszukiwań Irlandki nie rozpoczęto. Już w piątek rano głos zabrała sama gwiazda, pisząc na swoim profilu facebookowym: – To kompletne bzdury, że chciałam wyskoczyć z mostu. Jakaś głupia dz***a zdecydowała o wrzuceniu jakiejś złośliwej plotki. Jestem za bardzo szczęśliwa na to! W swoim poście Sinéad O'Connor odniosła się również do wyników referendum, w równie niecenzuralny sposób wyrażając zadowolenie z faktu, że Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej.

Sinéad O'Connor przepadła bez wieści dwa razy w ciągu ostatnich miesięcy. W listopadzie szukała jej irlandzka policja, bo rodzinie zostawiła pożegnalny list, a w przejmującym poście na Facebooku napisała, że przedawkowała. Udało się ją namierzyć w jednym z hoteli w Dublinie. W maju zniknęła znów – nie wracając z przejażdżki rowerowej. Po ponad 30-tu godzinach poszukiwań została odnaleziona w hotelu w Wilmette, przedmieściu Chicago. Niespełna 50-letnia wokalistka od kilku lat zmaga się z depresją.