Laura Marling "Semper Femina", Kobalt/Mystic

Zgodnie z tytułem, szósta płyta brytyjskiej artystki nasycona jest kobiecym pierwiastkiem. Swój feministyczny manifest występująca przed laty z zespołem Noah and The Whale artystka wypełniła folkiem z akustyczną gitarą i smyczkami w rolach głównych. Choć tak naprawdę kluczowy jest tu głos Marling, momentami przejmujący jak wokal Beth Gibbons z Portishead, a momentami delikatny i kojący. Na Wyspach już zdobyła ogromną popularność (Brit Awards, nominacje do Mercury Prize). Czas by u nas znalazła solidne rzesze fanów. Nie tylko wśród pań.

Thundercat "Drunk", Brainfeeder/NoPaper Records

18 marca będzie dla niektórych wyjątkowym dniem. Tego dnia w warszawskim klubie Niebo wystąpi bowiem jeden z najciekawszych muzyków łączących soul, funk, hip hop i jeszcze parę innych gatunków. Fani na wyprzedanym koncercie usłyszą m.in. materiał z jego ostatniej płyty "Drunk". O statusie tego muzyka niech świadczą goście, którzy odwiedzili go w studio podczas sesji: Kendrick Lamar, Wiz Khalifa czy Pharrell Willams. Wyszła z tego niezwykła płyta, jakby osadzona w soulowej tradycji, a jednak mocno nowoczesna. Trzeba posłuchać.

Methyl Ethel "Everything Is Forgotten", 4AD/Sonic

To jedna z tych płyt, które prawdopodobnie zostaną za kilka tygodni albo miesięcy zapomniane, ale dziś słucha się jej z przyjemnością. Przelatuje przez odtwarzacz bez bólu pozostawiając przyjemne wrażenie. Australijskie trio wypełniło bowiem "Everything Is Forgotten" nieinwazyjną taneczną i psychodeliczną rockową mieszanką, która dobrze sprawdzi się w samochodzie jak i podczas porannego krzątania się po domu. Bez wielkich uniesień, ale też przyjemnie rozluźniające.

Children Of Alice "Children Of Alice", Warp/Sonic

Soundtrack do poklatkowej animacji z lat 30, samplowa zabawa znudzonych muzyków w studio, słuchowisko o dziwacznych zwierzętach w baśniowym lesie - takie opisy przychodzą mi do głowy po wysłuchaniu pierwszego albumu projektu Children Of Alice . Magiczne dźwięki jak ze świata "Alicji w Krainie Czarów" zachwycą poszukiwaczy muzycznych ciekawostek.

Gazawat "Wampir", BDTA

Podobnym wyzwaniem, jak materiał Children Of Alice może być "Wampir", swoiste muzyczne słuchowisko  Michała Turowskiego o jednym z najsłynniejszych seryjnych morderców PRL-u Zdzisławie Marchwickim. Niesamowitą, mroczną opowieść ubarwiły fragmenty z filmów "Anna i wampir" Janusza Kidawy z początku lat 80 oraz "Jestem Mordercą" Macieja Pieprzycy z 2016 roku. Materiał jest dostępny od kilku tygodni, ale wciąż drąży w mojej głowie mocne emocje. Jeżeli w niego "wejdziecie", trudno będzie się uwolnić.

PSI "Horizonte", GAD Records

Kolejna jazzowa perełka. Tym razem z lat 70. Choć jazz, to nie do końca dobre określenie tego, co grał kwintet PSI z Wiesbaden. Ich muzyka to fusion jazzowego feelingu z rockowym luzem. Fani progresywnej wolności pokochają ten krążek. Materiał został po raz pierwszy wydany na CD. Tradycyjnie w przypadku płyt GAD Records, do krążka dołączona książeczkę z ciekawostkami o zespole.

Ed Sheeran "Divide", Warner

Szczery i zabawny chłopak z przyjemnym głosem. Takie wrażenie od początku sprawiał na mnie ten młody chłopak z Wysp. Właśnie wydał trzeci album, z którego single mają tryliony wyświetleń na portalach streamingowych i YouTube. Promowana w wyjątkowy sposób (w Warszawie otwarto nawet sklep Eda Sheerana) płyta sprzedaje się znakomicie. Dla mnie po tym albumie do Eda będzie pasowało jeszcze jedno określenie: nuda. Zupełnie niewyróżniający się, zachowawczy i niewzbudzający żadnych uczuć krążek. Oczywiście lepiej dzieciom puszczać Eda niż Biebera, ale może też lepiej posiedzieć sobie w ciszy.