Specjaliści HRS wyliczyli, że na wielkim świątecznym hicie można zarobić miliony. „All I Want for Christmas Is You” od Mariah Carey zarobiła już 50 milionów dolarów, a każdego roku konto twórców zasilane jest kwotą około 330 tysięcy dolarów.

Niewiele mniej zarabia „Last Christmas” zespołu Wham! Każdego roku przychód wynosi około miliona złotych (ponad 300 tysięcy dolarów każdego roku).

Takie podejście sprawia, że wielu artystów chce pójść tym śladem. Bo nawet jeśli przychody pomniejszymy i dostosujemy do skali polskiej, może okazać się, że napisanie polskiego świątecznego przeboju może być dochodowe. Oczywiście mamy ograniczony czas odtwarzania – w branży mówi się, że piosenka świąteczna żyje od szóstego do szóstego (od Mikołajek do Trzech Króli). Z naszych informacji wynika, że twórcy często emitowanego w radiu nagrania świątecznego inkasują za niego około 30-60 tysięcy złotych. Na tym nie koniec – w grudniu rynek koncertowy niemal zamiera. Niemal, bo twórcy prezentujący kolędy i pastorałki potrafią zagrać nawet 10-15 koncertów. Nawet jeśli za jedne na czysto zarabiają około 5 tysięcy złotych (a często stawki są wyższe) zarabiają dużo.

Recepty na hit świąteczny nie ma. Co roku nagrywanych jest ich tysiące, do świadomości ogółu przebija się zaledwie kilkanaście. Problemem może być to, że większość z nich jest pisana i/lub nagrywana w wakacje. O takim problemie mówili nam rok temu muzycy zespołu Pectus, taki miał Janusz Panasewicz, który siedząc latem nad Bałtykiem pisał teksty na album „Zimowe Graffit 2”.

Najbardziej znany w Polsce utwór świąteczny to „Last Christmas”. Duet Wham!, czyli George Michael oraz Andrew Rindgeley nagrywał go w sierpniu 1984. Zamiast atmosfery wyjazdu do zaśnieżonej chatki w górach, było studio nagraniowe w centrum Londynu. Jak wspominali muzycy utwór nagrywany był… w szortach. Było tak gorąco, a podejść do rejestracji tak wiele, że gdyby było można, wszyscy w studiu rozebrali by się do rosołu.

Popularność świątecznych melodii można wykorzystać też w szczytnym celu. Najbardziej znakomitym przykładem jest „Do They Know It’s Christmas” nagrane przez Band Aid, w skład którego wchodzili m.in. Sting, Bono, muzycy Duran Duran, grający na perkusji Phil Collins oraz – a jakże – George Michael. Napisany przez Boba Geldofa i Midge Ure szalgier zarobił na rzecz głodujących w Afryce ponad 30 milionów dolarów.

Ania Rusowicz w rozmowie z nami powiedziała niegdyś, że pastorałki rockowe nagrała, bo chciała mieć muzykę na świąteczną imprezę. Dla tych wszystkich, dla których muzyka jest najważniejsza również w święta mamy playlistę zawierającą 99 świątecznych hitów. Są tu nagrania nowe i stare, polskie i zagraniczne. Nie zabrakło wspomnianego „Last Christmas”, ale zwróćcie uwagę, że znalazło się też miejsce na wyznanie dzieci, które widziały mamę całującą się z Świętym Mikołajem.

Łącznie to 5 godzin i 33 minuty muzyki, którą przygotowaliśmy dla Was we współpracy z TIDALem.