Syn Jonasza Kofty Piotr Kofta powiedział o jego twórczości: Pisał tak, żeby było jak najprościej, najbardziej esencjonalnie bez żadnych zbędnych słów, bez żadnych ozdobników, bez żadnej barokowości a jednocześnie z maksymalną zawartością znaczenia.

Kofta powiedział, że poeta był nietypowym ojcem na tle ojców jego kolegów. Nie mieliśmy w domu telefonu przez długie lata i prawdopodobnie byliśmy najbardziej obleganymi adresatami telegramów pocztowych. Codziennie przyjeżdżał jakiś facet małym fiatem i przywoził całe naręcze telegramów, na których było napisane mniej więcej tak: Jonasz odezwij się, Jonasz obiecałeś, że napiszesz, Jonasz termin minął miesiąc temu. On korzystał z tego, że nie miał telefonu, chował się - wspomina syn artysty.

Kompozytor współpracujący z Koftą Jerzy Satanowski powiedział w trakcie spotkania z okazji 30. rocznicy śmierci artysty, że nigdy nie spotkał ani jednego człowieka, który by o Jonaszu powiedział cokolwiek złego. Jonasz nie zmieniał się niezależnie od tego czy był w świetnej formie czy w złej. Zawsze emanował niesłychaną otwartością, jasnością. W jakimś sensie dlatego wszystkim prawie spotkania z Jonaszem dawały poczucie że jest się we właściwym świecie i wszystko się zgadza.

Jonasz był znanym artystą kiedy ja dopiero zaczynałem. Niejednokrotnie pytał mnie czy mam pieniądze i dawał mi je. Jak mówiłem, że będę musiał mu je oddać kiedyś, odpowiadał +jak już będziesz miał pieniądze i spotkasz jakiegoś innego biednego artystę to oddaj jemu. - wspominał Satanowski.

Jonasz Kofta urodził się 28 listopada 1942 r. na Wołyniu w rodzinie Mieczysława i Marii Koftów. Po wojnie zamieszkał z rodzicami we Wrocławiu, gdzie jego ojciec współzakładał rozgłośnię Polskiego Radia. W następnych latach Koftowie mieszkali m.in. w Łodzi i Poznaniu. W 1961 r. Janusz ukończył liceum plastyczne i rozpoczął studia na Wydziale Malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Podczas studiów, w 1962 r. Janusz Kofta wspólnie z Adamem Kreczmarem, Janem Pietrzakiem, Janem Tadeuszem Stanisławskim, Stefanem Friedmanem i Wojciechem Młynarskim, powołali do życia kabaret "Hybrydy".

W 1967 r. został on przekształcony w Kabaret Autorów "Pod Egidą". Debiutem literackim Kofty były fraszki m.in. "Warsztat filozoficzny", "O smutnych ludziach" i "Hasło" opublikowane w 1966 r. przez tygodnik "Szpilki". Następne wiersze, satyry i teksty piosenek drukowane były na stronach "Szpilek", "Radaru", "Płomyka", "ITD.". Kofta współpracował też z Polskim Radiem, dla którego wspólnie z Janem Pietrzakiem stworzył cykl "Duet liryczno-prozaiczny", zaś ze Stefanem Friedmanem przez lata współtworzył kabaretowe programy "Dialogi na cztery nogi" i "Fachowcy".

Kofta miał także za sobą krótką karierę aktorską. Dwukrotnie pojawiał się na dużym ekranie - po raz pierwszy zagrał epizod w filmie Leonarda Buczkowskiego "Marysia i Napoleon" w 1966 roku. Można go było także zobaczyć w horrorze Grzegorza Warchoła z 1985 r. "Lubię nietoperze".

Twórczość Jonasza Kofta przypomniało w zeszłym roku wydawnictwo Prószyński i S-ka w trzytomowym wydaniu "Dzieł zebranych". Pełny zbiór wierszy Kofty pokazuje go jako autora, którego twórczość wykracza poza pisanie kolejnych lirycznych przebojów.

Kiedy czeski student Jan Palach w 1969 r. oblał się benzyną i podpalił, by w ten sposób zaprotestować przeciwko wkroczeniu wojsk Układu Warszawskiego do Pragi, Kofta pisał: "Ostatni Ikar wczoraj spadł/ Nakryła go powieka fali/ Ulgę mu przyniósł wtedy chłód/ Bo kiedy spadał, to się palił". Po wydarzeniach w latach 70. w Radomiu i Ursusie napisał "Szary poemat": "Już się nie zrośnie nigdy noc na pół przecięta/ Tak ogromnieje co ogromne/ Niektórzy piją, by zapomnieć/ Ja piję, żeby zapamiętać".

Kofta pisywał też większe formy sceniczne jak musicale "Oko", "Kompot" czy komedia "Fachowcy", był autorem scenariuszy rewii i podjął dwie próby dramaturgiczne pisząc "Wojnę chłopską" i "Wątrobę faraona".

Jonasz Kofta zmarł w wyniku powikłań po zakrztuszeniu się podczas posiłku w Warszawie 19 kwietnia 1988 r. w wieku zaledwie 46 lat. Upamiętniono go m.in. ustanowieniem nagrody (Grand Prix) jego imienia przez Ogólnopolski Przegląd Piosenki Autorskiej. W 1994 roku nagrodę "Jonasz" im. Jonasza Kofty w kategorii twórczości kabaretowej i literackiej ustanowiła redakcja rozrywki Programu III Polskiego Radia.