Po tym, jak 16 sierpnia, po długiej chorobie nowotworowej odeszła Aretha Franklin, jedna z najważniejszych w historii artystek soul i rnb, wiadomym było, że na gali wręczania ideo Music Awards, która dziś w nocy odbyła się w Stanach Zjednoczonych, pojawią się akcenty dedykowane pamięci wielkiej wokalistki.

Kiedy podczas gali na scenie pojawiła się Madonna, na wielkich ekranach wyświetlono Arethę Franklin, wiadomym było, że to królowa muzyki pop, która ukończyła niedawno 60 lat, pokłoni się wielkiej gwieździe. To, co usłyszeli zebrani na gali MTV VMA 2018 oraz widzowie na wszystkich kontynentach zaskoczyło wszystkich.

Madonna przez ponad trzy i pół minuty mówiła de facto o sobie, w luźny tylko sposób nawiązując do wielkiej postaci. Opowiadała o początkach swej kariery, o przesłuchaniach, na których zaśpiewała (tu było pierwsze nawiązanie) "(You Make Me Feel) A Natural Woman", ale nikt na nią nie zwracała uwagi. Potem dalej przedstawiała losy swej kariery, by na koniec powiedzieć, że nie byłaby tu gdyby nie królowa soul. Kiedy kończyła na sali słychać było głośne buczenie.

"Nikt nie kocha Madonny bardziej niż Madonna" - skomentował słynny Billboard.