Druga płyta manchesterskiego Everything Everything chyba nie spełnia pokładanych oczekiwań. Są tu co prawda zróżnicowane dźwięki, zakręcone, pełne elektroniki "Cough Cough" kontra wypełniona falsetem i fortepianem ballada "The House Is Dust", ale mimo to album niebezpiecznie się nudzi. Trudno wytrwać do końca "Arc".

Może gdybym zobaczył ich, podobno niezły, koncert przed Muse w Łodzi, to inaczej bym podchodził do Everything Everything. Tymczasem to indierockowe granie jakich wiele, za wiele.

EVERYTHING EVERYTHING | Arc | Sony Music