W USA twórcy filmowi chcą podkreślać klimat scen w absurdalnie oczywisty sposób i często przesadzają z efektami dźwiękowymi. Boją się, że publika nie wyłapie pewnych emocji. Mam wrażenie, że w Europie, a szczególnie we Francji, twórcy są bardziej pewni siebie. Odważniej podchodzi się tam do muzyki filmowej – powiedział w wywiadzie dla "DGP" dwa lata temu Warren Ellis, wieloletni współpracownik Nicka Cave'a. Zgodnie z jego słowami soundtrack do "Loin des Hommes" to muzyka nieoczywista i w pewnym sensie odważna.