Wykonawca, który ukrywa się pod pseudonimem Kortez, właśnie wypuścił debiutancki krążek "Bumerang". Wcześniej pochwalił się epką, zagrał jedną (!) piosenkę na Męskim Graniu, pojawił się na scenach Spring Break Festivalu w Poznaniu i Liveurope Showcase w Warszawie, a jego numer "Zostań" dobrze radzi sobie na liście przebojów radiowej Trójki. Wokalista o aparycji osiedlowego łobuza czaruje delikatnymi dźwiękami gitary momentami ubarwionymi innymi instrumentami, ale przede wszystkim głosem i tekstami. Delikatny wokal ubrany w melancholijny kontekst ma niezwykłą siłę, uwodzi autentycznością i przekazem.

Tak jak kilka lat temu oczarował Błażej Król w projekcie Ul/Kr, a ostatnio solo. Wydaje się, że Kortez ma większy potencjał niż Fismoll czy Leski. Nie znaczy to oczywiście, że jego "Bumerang" znajdzie tysiące odbiorców. To specyficzny materiał dla fanów intymnej muzyki, która wymaga skupienia. Kortez pokazuje, że nie trzeba krzyczeć, by zostać usłyszanym.

Kortez | Bumerang | Jazzboy Records