Przykład szybkiego rozwoju kariery 20-letniej Norweżki jest dowodem na niewiarygodną dziś siłę internetu, ale też na to, że wciąż w muzyce bronią się znakomite głosy i skromna aparycja.

Z internetem związane są dwa przełomy w karierze Aurory. Najpierw (jak nie skończyła jeszcze 16 lat) przyjaciel wrzucił jej piosenki do sieci (sama się wstydziła). Dzięki temu podpisała kontrakt z dużą wytwórnią. Potem, czyli niemal równo rok temu, jak Katy Perry na swoim koncie na Twitterze (ma ponad 80 mln followersów!) napisała, że zachwyciła się singlem Aurory "Runaway' i poleca go wszystkim. Aurora Aksnes nie ukrywa, że bardzo pomogło jej to w karierze. Zaczęła grać więcej koncertów (z powodzeniem wystąpiła m.in. na Kraków Live Festivalu 2015) i wreszcie wydała długogrający krążek. Prawda jest też jednak taka, że od miesięcy zwraca na Aurorę uwagę m.in. brytyjska prasa, z niecierpliwością czekając na ten album. Aurora debiutuje jeszcze przed 20. urodzinami, ale nie jest to dziś wyjątkiem. W podobnym wieku pierwszą płytę wydała przecież chociażby Adele, jeszcze wcześniej debiutowała wspomniana Katy Perry.

"All My Demons Greeting Me as a Friend" to 12 piosenek w klimacie, jak sama określa autorka, dark popu. Aurora pisze od szóstego roku życia, a wśród fascynacji wymienia przede wszystkim Leonarda Cohena. Nabrała więc sporego doświadczenia i opiera się na wyjątkowo ambitnych korzeniach, co słychać na jej krążku. Na zdjęciach Aksnes sprawia wrażenie 13-letniej dziewczynki, ale na płycie jawi się nieco inaczej. Jej album brzmi dojrzale. W numerze "Through The Eyes of a Child" śpiewa o odkrywaniu coraz bardziej mrocznych odcieni życia, a w "Conqueror" o poszukiwaniu kogoś, kto pomoże w przejściu przez ciężkie chwile.

Na "All My Demons Greeting Me as a Friend" Aurora sama napisała nie tylko wszystkie teksty, ale też muzykę. Pianino, syntezator, gitary – m.in. za pomocą tych środków tworzy otoczkę melancholii i mroku. Wchodzi na przejmujące wysokie rejestry w "Black Water Lilies", by w "Under the Water"zanurzyć się w niepokojące rejony.

Tworząca poruszające, niebanalne kompozycje Aurora buduje wokół siebie otoczkę skromnej i lekko wycofanej osoby, nie do końca jeszcze chyba wierzącej w powodzenie swoich numerów. Jak widać i słychać, nie trzeba epatować seksapilem, skandalami i wizerunkowym szaleństwem, by zainteresować muzyczny świat swoją płytą. Wystarczy mała pomoc Katy Perry i dobry, ambitny popowy materiał. "All My Demons Greeting Me as a Friend" to zapewne jeszcze nie jest najwyższy poziom, na który wspięła się Aurora, ale już weszła wysoko.

Aurora | All My Demons Greeting Me as a Friend | Decca/Universal