Nieznośna lekkość beatu. Maroon 5 "Red Pill Blues" [RECENZJA]

| Aktualizacja:

Onomatopeiczne jęki i stosowanie patentów, które nikogo mają nie urazić. W dodatku melodie, które ciężko zapamiętać. Trudnym zadaniem jest przejść przez całą płytę Maroon 5 "Red Pill Blues", nie zadając sobie staropolskiego pytania: WTF?

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: