• ~gugu
    (2011-08-08 13:34)
    do pz:
    dobrze, nie będziemy się bali.
  • ~Emper\
    (2011-08-08 20:12)
    700 tys. osób to było na całym Woodstocku i WIĘKSZOŚĆ z nich nie przyjechała na P.
  • ~Rafi
    (2011-10-16 23:33)
    Anka - "Nagłośnienie mieli swoje"? błagam Cie, przywieźli by 10 ton głośników? każdy zespół na festiwalu korzysta z jego nagłośnienia, inaczej to nie miałby sensu. A Woodstock był poprstu za cichy. Pozdro
  • ~krepel
    (2011-08-11 14:06)
    cieszcie się że mogliście zobaczyć prodigy na woodstocku bo normalnie nie byłoby was stać na bilet na ich koncert !
  • ~Anka
    (2011-08-10 22:04)
    Czytałam w gazecie że The Prodigy to zespół niszczący muzykę... Pierwszy raz byłam na ich koncercie na tegorocznym woodstocku i spodziewałam się większego szoł! Bo ten zespół jest z tego właśnie znany...Nagłosnienie mieli swoje, moim zdaniem nie przygotowane na taką ludność i te warunki ale oświetlenie mieli świetne! Na przemian zmieniające się światła dawały nieziemski efekt ;) Co do nagłośnienia słyszałam krzyczących ludzi ''głośniej, głośniej...'' Cieszę się że przyjechali wogóle... i nie zniszczyli muzyki . . .
  • ~tomek
    (2011-08-09 14:28)
    to był mój pierwszy woodstock, jednak nie podobało mi się to że dupni artyści z prodigy nie mieli za grosz poszanowania do publiczności, cały czas z ich strony leciały fakersy i jedyny tekst 'one step back', żałosne troche, ale ogólnie fajnie zagrali i też zgodze się z poprzednikami że ludzie którzy specjalnie przyjechali tylko na prodigy w większości nie byli zbyt sympatyczni.
  • ~Emi
    (2011-08-08 22:46)
    Byłam. Odwalili pańszczyznę, a na Woodstock po raz pierwszy przyjechała masa technomłotów, którzy wprowadzili chamstwo i agresję. Te lasery i gwizdki w łapach, te kolorowe obręcze na szyjach i białe adidasy. Jeżdżę tam już od 10 lat i pierwszy raz czułam, że nie pasuję. NIGDY WIĘCEJ!
  • ~Ala
    (2011-08-08 20:46)
    Prodigy wg mnie to nie ta impreza. Woodstock nie jest od techna i rapu, elektro, hause itd. Rozumiem,że frekwencja itd ale ********* z punkiem nigdy się nie porozumieją. Staranowano mi namiot i niektóre rzeczy, a mój namiot znajdował się z 1,5 km od sceny !! to nie byli ludzie ! tylko zwierzęta ! przez trzy dni był spokój, czwartego dnia gdy grało Prodigy była totalna rzeźnia nie tylko między namiotami, ale i w kolejkach dochodziło do bójek, nie chce nawet mówić jak po tych *********ach wyglądały toy toye.
  • ~rotua
    (2011-08-08 13:35)
    a ten kolo co spiewa to ma chyba metr pięćdziesiąt, nie więcej.
  • ~Niestety za stary
    (2011-08-07 16:40)
    700 tysięcy osób. ufffff

    Pogratulować
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.