• ~Kasia
    (2012-10-07 21:03)
    Każdy artysta, który chce się utrzymać ze swojej artystycznej pracy, tworzy dla pieniędzy, co nie musi oznaczać, że jego produkt - muzyka - jest niszowy. W przypadku Bregovića mamy do czynienia z, z pozoru, zupełnie innym gatunkiem muzycznym, w przeciwieństwie do tego, co robił w latach 70. i 80., ale od zawsze inspirował się on folkiem. Cenię zarówno jego poprzednią twórczość, jak i obecną, bo jest unikalna i, po prostu, podoba mi się. Lubię powspominać przy balladach Bijelo dugme i potańczyć przy energetycznych dźwiękach instrumentów dętych na nowej płycie Bregovića, I, tak, jest to muzyka, która ma klasę. Niepodważalną.
  • ~dawno dawno temu
    (2012-10-02 09:46)
    Goran Bregović. Lobuz i palant z diplomem filozofii. Bylem z 300 razy w "jego" Sarajewie bo pochodze z Bosni! W caffe-ach widzialem raz jego mlodszego brata,oraz cala owczesna plejade Rock-Pop gwiazd bylej Jugoslawii. Jego owczesnego wokaliste Mladen Vojicic-Tifa,oraz dr.Nele Karajlic z zespolu Zabranjeno Pusenje/No Smoking.Fajne to lata (1985-6) ale Goran to "muzyk-biznesmen" a raczej wszystko zrobi dla kasy a nie klasy! Moze pani Kayah wiecej napisze o ich finansowo nieudanej "znajomosci"! Na Balkanach ludzie z gustem cenia tylko jego wczesna muzyke i teksty z zespolem Bijelo Dugme/Bialy Guzik.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.