Tegoroczny Przegląd Piosenki Aktorskiej obfituje w niespodzianki. Wczoraj koncert dała punkrockowa legenda lat 80. The Stranglers. Kontrowersje wśród publiczności wywołuje występ Dody Elektrody, wokalistki grupy Virgin, która zaśpiewa Witkacego - pisze DZIENNIK.
O Dodzie zwykło się mówić, że potrafi śpiewać, ekscytuje, szokuje i kaprysi. Że choć w dowód uznania dla jej IQ (156) członkostwo zaproponowała jej Mensa
Polska, to jej sceniczne emploi jest synonimem kiczu i tandety, a z teatrem wspólnego ma tyle, co uliczny grajek z operą narodową.
Po kłótni z menedżerem i odejściu z zespołu Virgin jego lidera Tomka Luberta, że Doda znalazła się na rozdrożu. To wszystko sprawia, że w sobotę, zamiast klapy porównywalnej z występem Mandaryny na festiwalu w Sopocie, na oczach publiczności ma szansę narodzić się całkiem nowa Doda. To, czy z niej skorzysta, będzie zapewne - co w przypadku Dody jest regułą - decyzją chwili.
Czołowa polska skandalistka zaśpiewa na wrocławskiej scenie fragment z "Panny Tutli-Putli". Wystąpi obok Marii i Jana Peszków, Agnieszki Dygant oraz Jacka Borusińskiego z kabaretu Mumio, a muzyczną oprawę przedstawienia zapewni hiphopowy zespół Kanał Audytywny. "Doda jest naprawdę dobrą wokalistką" - tłumaczy jej udział w PPA Konrad Imiela, szef artystyczny Przeglądu i reżyser finałowego koncertu. "Zna specyfikę pracy w teatrze, bo pracowała przecie i w <Buffo>, i w <Romie> (zagrała m.in. w <Metrze> i <Przeżyj to sam>). Bez większych problemów udało mi się przekonać ją do swoich pomysłów, a to bardzo istotne, bo muzyka, do której ma śpiewać, to dla niej zupełnie nowa stylistyka" - dodaje.
Po kłótni z menedżerem i odejściu z zespołu Virgin jego lidera Tomka Luberta, że Doda znalazła się na rozdrożu. To wszystko sprawia, że w sobotę, zamiast klapy porównywalnej z występem Mandaryny na festiwalu w Sopocie, na oczach publiczności ma szansę narodzić się całkiem nowa Doda. To, czy z niej skorzysta, będzie zapewne - co w przypadku Dody jest regułą - decyzją chwili.
Czołowa polska skandalistka zaśpiewa na wrocławskiej scenie fragment z "Panny Tutli-Putli". Wystąpi obok Marii i Jana Peszków, Agnieszki Dygant oraz Jacka Borusińskiego z kabaretu Mumio, a muzyczną oprawę przedstawienia zapewni hiphopowy zespół Kanał Audytywny. "Doda jest naprawdę dobrą wokalistką" - tłumaczy jej udział w PPA Konrad Imiela, szef artystyczny Przeglądu i reżyser finałowego koncertu. "Zna specyfikę pracy w teatrze, bo pracowała przecie i w <Buffo>, i w <Romie> (zagrała m.in. w <Metrze> i <Przeżyj to sam>). Bez większych problemów udało mi się przekonać ją do swoich pomysłów, a to bardzo istotne, bo muzyka, do której ma śpiewać, to dla niej zupełnie nowa stylistyka" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|