Katy Perry nazwała jeden z utworów z nadchodzącej płyty "Teenage Dreams", hymnem. Już za kilka dni będziemy się mogli przekonać, czy ma rację.
Według artystki piosenka "Firework" posiada specjalną moc, która pozwala jej się połączyć z fanami na koncertach.
- Ludzie wracają do tego kawałka - wyjaśniła piosenkarka. - Robią z niego niemalże hymn. Wydaje mi się, że ciężko jest napisać hymn, który nie jest tandetny. Mam nadzieję, że mi się udało. Sądzę, że to jedna z tych piosenek, przy których macie ochotę podnieść w górę ręce i poczuć dumę i siłę. Gdybym musiała wybrać tylko jedną piosenkę do zagrania, myślę, że to byłaby właśnie ta, nie tylko dlatego, że ma świetny bit, ale także ze względu na wspaniałe przesłanie.
Album Katy Perry, "Teenage Dreams", trafi na sklepowe półki 30 sierpnia 2010 roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Tematy: Katy Perry
Powiązane
Zobacz
|