Dziennik Gazeta Prawana logo

Kayah: Złapałam kilka srok za ogon

6 kwietnia 2011, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kayah
Kayah/Media
Jedna z najpopularniejszych i najbardziej cenionych artystek polskiej sceny muzycznej, Kayah pracuje nad nowymi projektami, w tym autorską płytą.

Rzadko pojawia się pani na branżowych bankietach. Nie lubi pani takich imprez?

Kayah: To prawda, że rzadko bywam na tego typu imprezach, czasami może nawet zbyt rzadko. Mnie zawsze wystraszają paparazzi, pozowanie do zdjęć. Jest jakaś płytkość w takich kontaktach. Ja wolę prawdziwe spotkania, kiedy jest się nastawionym na drugiego człowieka, a niekoniecznie na taką masową przyjemność z "bywania".

Taki styl bycia oznacza, że obecnie pracuje pani w studiu?

– Złapałam kilka srok za ogon. Nie wiem, czy dobrze na tym wyjdę. W tej chwili kończę prace nad piosenką, która ma mi trochę przywrócić medialne życie. Poza tym wzięłam się za płytę z kompozycjami Krzysztofa Komedy. Autorską płytę też szykuję, nie wiem tylko, czy mi sił i czasu starczy na to wszystko, ale czuję ogromny przypływ energii i weny twórczej.

Skąd czerpie pani inspirację?

– Przyznam, że dużo energii dostaję od młodych artystów z mojej wytwórni, Kayaxu. Ich pasja do muzyki jest zaraźliwa. Oni udowadniają mi, że warto być odważnym, chociaż nie raz dopadają nas zwątpienia

Jest pani jedną z najbardziej cenionych piosenkarek w kraju. Zwątpienia?

– Jako wydawca spotykam się z niechęcią mediów, z brakiem zainteresowania polskimi artystami. To strasznie boli, kiedy nie jestem wstanie przekonać kogoś o wartości tego, co tworzymy. Jednak mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni i rodzima muzyka będzie bardziej doceniania przez nas wszystkich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: Kayah
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj