Muzyk przyznał, że chętnie zająłby się solowym projektem, ale koncertowanie z kolegami sprawia mu taką przyjemność, że nie chciałby teraz ich opuszczać.

Reklama

"Koncerty są absolutnie cudowne, to jak na razie najlepszy czas odkąd wspólnie gramy z chłopakami" – Williams powiedział w rozmowie z dziennikiem "The Sun".

"Jednak wizja dawania występów pod własnym nazwiskiem jest również pociągająca" – stwierdził piosenkarz i dodał, że w niedalekiej przyszłości powróci do kariery solowej.

To zresztą po odejściu z Take That w 1995 roku Williams osiągnął największy sukces. Nagrał osiem albumów studyjnych, na których znalazły się takie przeboje, jak "Supreme", "Rock DJ", "Eternity", "Angels", czy "Feel".

Póki co, Robbie Williams zostaje z Take That. Ich najnowszy singiel "When We Were Young" ukaże się 22 sierpnia.