Choć Lewis, która zasłynęła hitem "Bleeding Love", przyznaje, że sama chce na scenie wyglądać seksownie, to jednak zależy jej na tym, aby być dobrym przykładem dla młodych kobiet.

Reklama

"Osobiście uważam, że niektóre gwiazdy posuwają się za daleko. Nie przepadam za widokiem kobiet tańczących na rurze lub ocierających się o mężczyzn za każdym razem, gdy idę na koncert" – powiedziała 26-letnia artystka w wywiadzie dla magazynu "Stylist". "Nie sądzę, aby była taka potrzeba. Ja wolę być jakimś pozytywnym przykładem, szczególnie dla młodych dziewczyn. To nie jest coś, co chciałabym sobą reprezentować i jako kobieta, uważam to za dość obraźliwe. Można być seksowną, ale nie w nachalny sposób" – wyjaśniła gwiazda.

Brytyjska piosenkarka zapewne miała na myśli takie takie artystki, jak Britney Spears, Madonna, Katy Perry i Lady Gaga, których choreografie podczas występów na żywo są oparte na prowokacji seksualnej.

Lewis już wcześniej zapewniała, że nigdy nie rozbierze się na potrzeby sesji zdjęciowej czy teledysku. Gwiazda zaznaczyła jednak, że czuje się dobrze w swoim ciele.

"Nigdy nie zdecydowałabym się na sesję w bikini. To dla mnie żenujące" – oznajmiła. "Zwracam uwagę na to, co jem i zazwyczaj są to zdrowe rzeczy. Czasem zdarza mi się jednak jeść po prostu to, na co mam ochotę. Lubię swoją figurę" – dodała gwiazda, która niedawno wydała swój nowy singel, "Collide".