Dziennik Gazeta Prawana logo

Surowizna z antypodów od Howling Bells

14 września 2011, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Howling Bells
Howling Bells/Media
Głos Juanity Stein czaruje od pierwszego do ostatniego kawałka płyty Howling Bells "The Loudest Engine". Momentami przypomina PJ Harvey, innym razem Tori Amos.

To największy atut albumu Australijczyków. Zaraz za nim są psychodeliczne gitary jej brata. Mniej tu elektroniki niż na ich poprzedniej płycie "Radio Wars”". Efekt współpracy kapeli z Markiem Stoermerem z The Killers, który po raz pierwszy podjął się pracy producenta, momentami nawiązuje do rockowo-folkowego grania z lat 70. Obyśmy mieli okazję posłuchać ich w Polsce na żywo.

HOWLING BELLS | The Loudest Engine | Mystic

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj