Dziennik Gazeta Prawana logo

Jacksonowie zwierają szyki

31 października 2008, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zachęceni przykładem Michaela, jego bracia i siostry również zamierzają wrócić do show-biznesu. Rok 2009 będzie należał do nas - przepowiada Jermaine Jackson. Popularna w latach 70. grupa Jackson 5 reaktywuje się w najsilniejszym składzie i da serię koncertów.

54-letni Jermaine Jackson zapewnia, że przygotowania do występów na żywo już się rozpoczęły. "Trochę czasu zajęło zebranie rodziny Jacksonów - powiedział podczas występu w australijskiej telewizji. - To będzie jak rodzinna impreza. Janet na początek, a później oryginalny skład Jackson 5 - Michael, Randy i inni".

Michael Jackson, który również planuje wyruszyć w przyszłym roku w pierwsze od 12 lat tournée, odciął się jednak od tych rewelacji. "Moi bracia i siostry mogą liczyć na pełne wsparcie i miłość, ale niestety tym razem nie zamierzam występować z nimi na trasie koncertowej" - napisał w specjalnym oświadczeniu. Janet Jackson na razie milczy, ale i ona nie zasypia gruszek w popiele. Najmłodsza z klanu Jacksonów wznowiła właśnie, przerwaną z powodu migreny, "Rock Withchu Tour".

Historia zespołu Jaksons 5 sięga roku 1963, gdy przedsiębiorczy Joseph Jackson, niegdyś gitarzysta bluesowy, wypchnął na scenę swoje nieletnie potomstwo. Formacja na początku działała pod szyldem Jacksons Family. Tworzyli ją Tito (rocznik 1953) o rok młodszy Jermaine i urodzony w roku 1951 Jackie. Potem dołączyli do nich młodsi bracia: Michael, Marlon i Randy oraz trzy siostry: Mauree, La Toya i Janet.

Występując w barwach wytwórni Motown Records, grupa wylansowała takie przeboje, jak: "I Want You Back", "ABC","The Love You Save" i "I'll Be There". Jackson 5 stawiano jako wzór dla murzyńskiej młodzieży, mieli nawet własny program telewizyjny. Po rozpoczęciu solowej kariery przez Michaela i Janet zespół stał się przytułkiem dla mniej uzdolnionych Jacksonów. Na jaw zaczęły też wychodzić sekrety szczęśliwej rzekomo familii. Gdy w połowie lat 90. zespoł próbował wrócić na listy przebojów, okazało się, że moda na ugrzeczniony pop minęła, podobnie jak moda na fryzury afro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj