Dziennik Gazeta Prawana logo

Powrót wokalistki The Cranberries to klapa!

16 sierpnia 2009, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Powrót wokalistki The Cranberries to klapa!
Inne
Dolores O’Riordan próbuje wrócić na scenę. Jednak drugi solowy album wokalistki The Cranberries utwierdza tylko w przekonaniu, że legendarny zespół lat 90. i jego liderka odchodzą w marnym stylu do lamusa. Słuchając płyty "No Baggage" chce się zakrzyknąć: Dolores, litości!

Dolores O’Riordan
Kartelmusic
Ocena: 1/6

_____________________________________________________________________________

Odpowiedzi, dlaczego wypalił się najciekawszy zespół irlandzki zeszłej dekady, należy szukać w przeszłości. The Przed nimi dokonali tego tylko . Dziś jednak muzyka potrzebuje bardziej skomplikowanych inspiracji niż polityka i kwestie nierówności, które piętnaście lat temu poruszały samą Dolores i fanów The Cranberries.

A na pewno potrzebuje autentyczności. I pewnie dlatego "Żurawinom" po ich ostatniej, bardzo nudnej płycie nie udało się skomponować albumu zaspokajającego pragnienia zarówno krytyków, jak i fanów, mniej więcej tak, jak zaspokaja je tegoroczne . Albo co najmniej tak przebojowego jak , którym grupa umiejętnie powróciła do światowego popu w 1999 roku. Z tych samych względów . Na swoim pierwszym albumie wokalistka starała się bezskutecznie nadążyć za najaktualniejszymi tendencjami w pop-rocku: stała się mroczną księżniczką emo.

Jednak tak jak image gotyckiej diwy nie przysporzył jej fanów za pierwszym podejściem, tak za drugim zawiódł pomysł, by przywrócić Dolores tam, skąd przyszła – czyli do melodyjnych piosenek z morałem. , czego dowodzi także tytuł albumu ("Bez bagażu"). Jednak w całości wypełniają go bezbarwne popowe ballady w stylu i mało wyraziste piosenki rażące naśladownictwem pierwszych przebojów The Cranberries (jak , w którym linia melodyczna początku przypomina ).

Niestety, brak tu rockowego hałasu , piekielnej melancholii "Zombie", piękna melodii i prostoty . Brakuje jednego popowego hiciora na miarę choćby czy z płyty The Cranberries "Bury The Hatchet". A może Dolores po prostu nie wsparł w odpowiedniej chwili geniusz na miarę , którego Irlandczycy zaprosili do współpracy nad czwartą, przedostatnią płytą grupy?

W przypadku drugiego i, jak należy mniemać, ostatniego albumu Dolores, jak na dłoni widać, że . O kryzysie, z którego już raczej nie będzie dla niej powrotu, świadczą też słabe teksty na "No Baggage".

Wprawdzie Dolores pragnęła, by odzwierciedlały one głębię jej przeżyć i perspektywę artystycznej dojrzałości, ale powiedzmy szczerze – to w głównej mierze . Na próbuje zawrzeć dwa punkty widzenia, ortodoksyjnego katolika i ateisty, a także zmierzyć się z egzystencjalnymi problemami ludzi niewierzących. Na także apeluje o inne spojrzenie na stereotypy, ale są to wersy tak pozbawione natchnienia i autentyczności, że w oprawie miałkiego pop-rocka raczej nikogo nie obejdą.

Inspiracją dla 38-letniej wokalistki mógłby być zawód miłosny albo fundamentalna konwersja religijna: płyty będącej efektem takich doświadczeń chętnie posłuchamy. Dlatego gdy zapytacie, dlaczego w ogóle Dolores nagrała ten album, odpowiadamy – nie wiemy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj