Justin Timberlake w Polsce chce miodu i...
4 czerwca 2014, 23:00
Spa w garderobie, manekin o różowych włosach, oddzielny pokój dla okularów... Gwiazdorskie wymagania bywają wydumane. Justin Timberlake – jeden z najbardziej wziętych muzyków ostatnich lat – przed koncertem w Polsce takich nie ma.
1/6Czego więc chce Justin Timberlake przed koncertem na gdańskiej PGE Arenie? W garderobie gwiazdy ma się znaleść dużo napojów – przede wszystkim woda Fiji czy Cola Zero
PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES
2/6Justin Timberlake
PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES
3/6Justin Timberlake
PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES
4/6Justin Timberlake
PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES
5/6Justin Timberlake
PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES
6/6Justin Timberlake
PAP/EPA/MIGUEL A. LOPES
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media