Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy muzycy wspominają Bogusława Meca: "To wielka strata"

12 marca 2012, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bogusław Mec
Bogusław Mec/AKPA
Warsztatowo – bezbłędny perfekcjonista, a prywatnie szalony plastyk – tak koledzy artyści zapamiętają Bogusława Meca. "On miał swój styl, swoje spojrzenie i jeszcze Bóg dał mu barwę głosu, taką nie do podrobienia" – mówi przyjaciel muzyka, Krzysztof Cwynar.

Marian Lichtman – kompozytor i muzyk zespołu Trubadurzy: –

Lichtman odkreśliła, że Bogusław Mec miał charakterystyczny głos. W latach 70. mówiło się, że to jedyny artysta, który śpiewa po polsku, ale z amerykańską manierą. – Jego kilka wykonań, interpretacji już przeszło do historii – dodaje.

– Wydaje mi się, że otaczał się wspaniałymi ludźmi, był kreatywny do końca, ale nie wygrał z tym "potworem". On się nigdy nie poddał, a najlepszym lekiem dla niego była muzyka. To wielka szkoda i jest mi bardzo przykro –  mówi Marian Lichtman.

Krystyna Giżowska, która w latach 80. nagrywała wspólnie piosenki i koncertowała z Bogusławem Mecem podkreśliła, że ta wiadomość była dla niej wielkim zaskoczeniem. Przyznała, że choć w ostatnich latach rzadziej spotykali się na wspólnych koncertach, to jednak mimo wszystko bardzo się przyjaźnili i odwiedzali dosyć często.

Giżowska tak wspominała ostatnie urodziny artysty w styczniu tego roku. – mówi piosenkarka i podkreśla, że oboje mocno się zżyli w latach 80., gdy wspólnie nagrywali piosenki i koncertowali pod hasłem "Bogusław Mec - Krystyna Giżowska". Później dołączyli do nich przyjaciele – Ada Rusowicz, Wojciech Korda czy Andrzej Rybiński. – – dodaje Giżowska.

Przyjaciel artysty, piosenkarz i kompozytor Krzysztof Cwynar uważa, że Bogusław Mec potrafił malować utwory muzyczne. – – mówi Cwynar.

Według niego, Mec przy całej swojej nonszalancji plastyka, wiecznego studenta i z ideą patrzenia na życie z "przymrużeniem oka", był perfekcjonistą. – – zaznacza.

Bogusław Mec – piosenkarz, kompozytor i artysta plastyk – zmarł w niedzielę rano w szpitalu w Zgierzu, po ciężkiej i długiej chorobie. Miał 65 lat. Jego największe przeboje to m.in. "Jej portret", "Na pozór", "Zgubiłem się" i "Mały, biały pies". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj