W latach 90. aktor i wokalista występował w popularnym boysbandzie 'N Sync. Miał wtedy na głowie burzę jasnych loków.

Reklama

Jako nastolatek wielokrotnie poddawałem się dziwaczności grupy, w której miałem okazję występować - tłumaczy Justin Timberlake. Byliśmy niczym marionetki, więc nie mogliśmy decydować sami o sobie. Cena była wysoka - wyglądałem wówczas jak kretyn - stwierdził.

Przy okazji artysta wypowiedział się na temat stylu współczesnych mężczyzn. Nie lubię, gdy facet ma na głowie za dużo żelu - oznajmił Timberlake. Nie mam na myśli Pauly'ego D z "Ekipy z New Jersey", bo jego fryzura to w zasadzie odrębny gatunek sztuki. Ale gdy widzę gościa, którego włosy wyglądają jak rzeźba, to zastanawiam się: "Naprawdę chciałeś tak wyglądać?".

Timberlake wystąpił niedawno w filmie science fiction "Wyścig z czasem", który w naszych kinach zagościł 2 grudnia 2011 roku. Muzyczny dorobek artysty zamyka krążek "FutureSex/LoveSounds" z września 2006 roku.