Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukasz Zagrobelny: Byłem przestraszonym chłopczykiem

17 maja 2012, 15:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Łukasz Zagrobelny / foto Piotr Porębski
Łukasz Zagrobelny / foto Piotr Porębski/Sony Music
Łukasz Zagrobelny zaśpiewa na tegorocznym festiwalu w Opolu. Będzie walczył w konkursie SuperPremiery. "Publiczność w Opolu jest bardzo wyrozumiała, zawsze przyjmuje ciepło wszystkich artystów. To nam bardzo pomaga" – mówi.

Zbliża się festiwal w Opolu. Jakie emocje towarzyszą panu przed tym największym muzycznym wydarzeniem w Polsce?

Łukasz Zagrobelny: To będzie mój szósty występ w Opolu. Bardzo się cieszę, że znów mogę brać udział w tej imprezie. Tam panuje fantastyczna atmosfera. Przed każdym wejściem na scenę towarzyszą nam ogromne emocje. Mam nadzieję, że piosenka, którą zaprezentujemy na SuperPremierach, spodoba się widzom.

Co sądzi pan o opolskiej widowni?

Jest wspaniała. Publiczność w Opolu jest bardzo wyrozumiała, zawsze przyjmuje ciepło wszystkich artystów. To nam bardzo pomaga. Przed występem jest zawsze ogromny stres, ale gdy wchodzi się na scenę i widzi twarze tych wszystkich ludzi, od razu zyskuje się energię do śpiewania.

Pamięta pan swój pierwszy występ w Opolu?

Oczywiście. To było straszne. Występowałem wtedy z gorączką, miałem anginę, bardzo się stresowałem. Śpiewałem piosenkę Mietka Szcześniaka, który prowadził ten koncert... Nie był to najlepszy występ w mojej karierze, ale miło go wspominam. Od tamtego koncertu wiele rzeczy się zaczęło...

Zmienił się pan od tamtego czasu?

Oczywiście. To jest naturalna kolej rzeczy. Jeżeli jesteśmy w tym zawodzie, nagrywamy płyty, śpiewamy koncerty, to siłą rzeczy rozwijamy się. Ostatnio obejrzałem ten koncert debiutów sprzed kilkunastu lat i uświadomiłem sobie, że naprawdę wtedy mało umiałem. Byłem przestraszonym chłopczykiem. Od tamtej pory nagrałem trzy płyty, zagrałem wiele koncertów, wystąpiłem na scenie musicalowej.

Gra pan m.in. na scenie Teatru Muzycznego Roma w Warszawie. Musical to spełnienie marzeń piosenkarza i aktora?

Wszystko zależy od indywidualnego podejścia. Kiedyś byłem absolutnie zakochany w musicalu "Metro". Zrealizowałem marzenie śpiewania w musicalu. To jest bardzo trudne, ponieważ trzeba tam zagrać rolę, śpiewać i tańczyć. Nie wiem, czy każdy piosenkarz o tym marzy, ale wiem, że na świecie jest wiele gwiazd, które grają w musicalach.

Nagrywa pan płyty, koncertuje, gra w teatrze. Czego jeszcze można panu życzyć?

Przede wszystkim chciałbym, żeby moja najnowsza płyta "Ja tu zostaję" spodobała się słuchaczom, tym bardziej, że zmieniłem trochę styl muzyczny. Chciałbym znów grać sporo koncertów. Teraz skupiam się przede wszystkim na promowaniu płyty, ale już mam pomysł na następne wydawnictwo.

Łukasz Zagrobelny z wykształcenia, dyrygent, polski wokalista, od 2000 roku związany z Teatrem Roma. Przed szeroką publicznością zadebiutował w programie "Idol" w 2003 roku. W 2007 roku wydał swoją pierwszą solową płytę - "Myśli warte słów". W następnych latach nagrał jeszcze krążek "Między dźwiękami" oraz zdobył popularność dzięki duetowi z Eweliną Flintą w piosence "Nie kłam, że kochasz mnie" oraz z Hanią Stach w utworze "Ty i ja". Oba kawałki nagrane zostały do ścieżek dźwiękowych. W 2012 roku wydał swoją trzecia płytę "Ja tu zostaję". Ma 37 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj