Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Stańko (nie) świętuje podwójnie, bo "Jubileusze nie są zabawne"

10 lipca 2012, 10:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tomasz Stańko
Tomasz Stańko/AKPA
Tomasz Stańko – wybitny polski muzyk jazzowy, trębacz, znany i ceniony w Europie i w Stanach Zjednoczonych – mógłby w środę świętować 70. urodziny i 50-lecie kariery artystycznej. Wygląda jednak na to, że nie będzie...

– mówi Tomasz Stańko..

przypomnina w rozmowie Paweł Brodowski, redaktor naczelny magazynu "Jazz Forum".

Stańko"Wisława" – podkreśla Brodowski.

"Wisława" to nowy projekt muzyczny Tomasza Stańki, wypływający z dwóch źródeł inspiracji: poezji Wisławy Szymborskiej i wspomnień o wspólnych występach poetki i trębacza sprzed kilku lat oraz – miejsca – jak sam Stańko określa – niewyczerpanych fascynacji, spotkań i eksperymentów, czyli Nowego Jorku.

Podczas ostatniego pobytu w USA Stańko nie tylko nagrywał w studiu, ale też wystąpił ze swoim zespołem: pianistą Davidem Virellesem, kontrabasistą Thomasem Morganem oraz perkusistą Geraldem Cleaverem w nowojorskim klubie Jazz Standard. Po tym koncercie Ben Ratliff, jeden z najbardziej liczących się krytyków muzycznych, napisał w "New York Timesie":

Tomasz Stańko urodził się 11 lipca 1942 r. w Rzeszowie. Po raz pierwszy dźwięk trąbki usłyszał jako harcerz, gdy został w drużynie wytypowany do gry na sygnałówce. Zdobył wszechstronne wykształcenie muzyczne; uczęszczał do klasy skrzypiec, fortepianu i trąbki. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Krakowie w klasie trąbki.

Mimo klasycznej edukacji muzycznej od najmłodszych lat zafascynowany był jazzem. Jego pierwszym koncertem jazzowym, jeszcze w roli słuchacza, był występ Dave'a Brubecka w krakowskiej "Rotundzie" w 1958 r. Pierwszy zespół trębacza – Jazz Darings (1962) – stał się błyskawicznie liderem polskiego jazzu. Rok później Stańko został zaproszony do współpracy przez Krzysztofa Komedę. Brał udział w jego sesjach i późniejszych z nim wyjazdach do Skandynawii.

Stańko uczestniczył we wszystkich najważniejszych festiwalach jazzowych, zdobywał główne nagrody. Nagrał wiele płyt: kilkaset jako muzyk towarzyszący, kilkadziesiąt autorskich albumów, wśród nich: "Music for K" (1972), "Tomasz Stańko Quintet" (1973), "Balladynę" (1978), "Witkacy Pejotl/Freelectronic" (1988), "Pożegnanie z Marią/Farewell to Maria" (1993/2005)", "Matkę Joannę" (1995), "Litanię" (1997), "Leosię" (1999), "From the Green Hill" (2001), "Soul of Things" (2004), "Suspendend Night" (2004), "Lontano" (2008), "Dark Eyes" (2009).

Dwa lata temu ukazała się autobiograficzna książka Stańki pt. "Desperdo", złożona z wywiadów, jakie z artystą przeprowadził Rafał Księżyk. – wyznaje w niej Stańko, mówiąc o swoich wcześniejszych latach. – – opowiadał muzyk.

Opowieści Stańki, mocne, mroczne, straceńcze są świadectwem czasów, kiedy artysta desperacko eksperymentował z własnym życiem i zdrowiem, zbliżając się ku krawędziom egzystencji. W książce przedstawia jednak nie tylko siłę swoich uzależnień, ale też proces wyzwalania się z nałogów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj