– Tańczył na scenie i nagle przestał i powiedział, że coś boli go w piersiach. Potem po prostu przewrócił się! – opowiedziała "Telegraph of London" Julie Kilbride, żona zmarłego, który układ do "Gangnam Style" zaprezentował gościom imprezy w Blackburn. W ten sposób Eamonn Kilbride chciał uczcić urodziny małżonki.

Według lekarzy przyczyną śmierci był zawał serca. Ludzie w średnim wieku, którzy nie posiadają odpowiedniej kondycji, nie powinni porywać się na kopiowanie tanecznych kroków PSY – ostrzegają medycy.