Dziennik Gazeta Prawana logo

Bono omal nie zginął. Z samolotu odpadły drzwi

14 listopada 2014, 09:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bono na gali Bambi Awards w Berlinie
Bono na gali Bambi Awards w Berlinie/PAP/EPA
Bono miał dużo szczęścia. Podczas lotu do Berlina stracił jedynie bagaż, a mógł stracić życie.

Lider U2 podróżował z czwórką przyjaciół prywatnym samolotem z Dublina do Berlina, gdzie miał odebrać prestiżową niemiecką nagrodę Bambi za osiągnięcia muzyczne, a wcześniej spotkać się z ministrem do spraw współpracy gospodarczej i rozwoju Gerdem Muellerem (pozostali członkowie słynnego zespołu mieli dotrzeć później).

Jak podaje "Irish Daily Mail", na wysokości 2500 metrów pasażerowie i załoga usłyszeli potężny huk. Samolot zachował pełną stateczność, więc piloci podjęli decyzję o kontynuowaniu lotu. Dopiero w Berlinie okazało się, że oderwała tylna klapa, zabezpieczająca luk bagażowy. Przechowywane w nim rzeczy, w tym bagaże Bono, spadły najprawdopodobniej gdzieś na Brandenburgię.

– relacjonował "Irish Daily Mail" jeden z pasażerów feralnego lotu. Obsługa berlińskiego lotniska potwierdziła lądowanie uszkodzonego samolotu, a policję zajęła się wyjaśnianiem okoliczności feralnego lotu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Tematy: BonoU2
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj