Dziennik Gazeta Prawana logo

Pino Daniele nie żyje. Włosi opłakują swego ulubieńca

5 stycznia 2015, 15:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pino Daniele
Pino Daniele/PAP/EPA
Włochy opłakują zmarłego nagle na zawał serca kompozytora i wykonawcę Pino Daniele. W żałobie pogrążony jest szczególnie Neapol, gdzie artysta urodził się 59 lat temu.

– tak mówił o sobie sam Pino Daniele, bluesman spod Wezuwiusza, który dialog neapolitański łączył z wyrafinowaną nowoczesną muzyką.

Jego talent – szczególnie jako gitarzysty – przekroczył szybko granice Włoch. O współpracę z nim zabiegali najwięksi artyści tacy, jak Bob Marley, Eric Clapton i Pat Matheny. Nie osłabiło to więzów Daniele ze swoim miastem i neapolitańskim folklorem, czego wyrazem była niezwykle popularna do dziś piosenka o filiżance czarnej kawy.

Pino Daniele wziął udział w koncercie sylwestrowym w pierwszym kanale publicznej telewizji RAI. Nikt nie przypuszczał, że było to pożegnanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj