Dziennik Gazeta Prawana logo

Białoruscy celnicy zmusili Red Hot Chili Peppers do podpisania się na zdjęciach... Metalliki

10 lipca 2016, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Open'er Festival 2016: Red Hot Chili Peppers / Fot. Joanna Combik
Open'er Festival 2016: Red Hot Chili Peppers / Fot. Joanna Combik/dziennik.pl
To była kuriozalna pomyłka. Ale - wiadomo - z władzą się nie zadziera i podpisać się było trzeba.

Muzycy wracali przez Białoruś z koncertu z Rosji. Na lotnisku (muzycy nie mówią, którym) zostali poproszeni do pokoju, gdzie zasiadali oficerzy celni. I jak to zwykle bywa, poproszono ich o pamiątkowe zdjęcia i podpisy. Ku zdumieniu wszystkich dano im też do podpisania zdjęcia i okładki... Metalliki.

Jak powiedział Flea, basista RHCP, zespół nie chciał zadzierać z władzą i... mocno przestraszony podpisał się.

A wyglądało to tak.

We were called into customs officials office at an airport in Belarus and they asked us to sign a bunch of Metallica cd's and photos. We tried to explain to them that we weren't Metallica but they insisted that we sign anyway. They had the power. Well I did play fight fire with with with Metallica once. I love Metallica anyways but I'm no Robert Trujillo.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @sllollaryee

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Instagram
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj