W imieniu zaatakowanego działacza prywatny akt oskarżenia przygotowali prawnicy Fundacji Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Informacje o tym znalazły się na stronie internetowej fundacji.
Artysta nie zgadza się z zarzutami i twierdzi, że to on został zaatakowany "", i że "rzeczywistą mową nienawiści są żądania pozbawienia go wolności za odmienne poglądy niż głosi je organizacja Ordo Iuris".
Z informacji Ordo Iuris wynika, że 17 grudnia 2016 r. na Rynku Głównym w Krakowie, podczas zorganizowanego przez Fundację Pro - Prawo do życia zgromadzenia antyaborcyjnego, Maleńczuk zaatakował i uderzył w twarz jednego z uczestników.
"" – podaje Ordo Iuris.
Prawnicy Ordo Iuris zakwalifikowali atak Macieja Maleńczuka jako naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonego. "" – napisał prawnik Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris Maciej Kryczka.
17 grudnia na Rynku Głównym w Krakowie odbywał się protest zorganizowany przez Partię Razem przeciwko wypowiedzeniu przez rząd konwencji antyprzemocowej. Na manifestacji pojawili się także członkowie Komitetu Obrony Demokracji, by wyrazić solidarność z opozycją okupującą salę plenarną Sejmu. Nieopodal antyaborcyjną demonstrację zorganizowała także fundacja Pro - Prawo do Życia.
"" – zrelacjonował zdarzenie na stronie stopaborcji.pl wolontariusz w Fundacji Pro - Prawo do Życia, komórka Kraków Łukasz Konieczny.
Inaczej sprawę widzi sam Maciej Maleńczuk. "" – napisał w przesłanym oświadczeniu.
"k" – napisał Maciej Maleńczuk w oświadczeniu, odsyłając po dalsze informacje do swojego adwokata.
Kodeks karny w art. 217 stanowi, że "kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku". W par. 2 napisano, że "jeżeli naruszenie nietykalności wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności, sąd może odstąpić od wymierzenia kary". W kolejnym – że ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.