Dziennik Gazeta Prawana logo

W Sylwestra mija 71 rocznica debiutu piosenkarskiego Marii Koterbskiej

31 grudnia 2019, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 14 minut
Maria Koterbska
Maria Koterbska/AKPA
71 lat temu, w Sylwestra 1948/49, królowa polskiego swingu i estrady Maria Koterbska wystartowała do kariery - jej piosenki słuchano nawet w kosmosie!

e” - oceniła swą karierę Maria Koterbska w biografii, spisanej przez jej syna, Romana Frankla (Karuzela mojego życia, 2008).

” - wspominała. „” - dodała.

W repertuarze miała 1,5 tys. piosenek. Teksty dla niej pisali Wojciech Młynarski, Jeremi Przybora, Agnieszka Osiecka, a także m. in. Anna Zofia Markowa, tekściarka Ireny Santor.

Jej największe przeboje to „Brzydula i rudzielec”, „”, „”, „”, „", „”, „Piosenka o walcu domino”, "” i „”.

Urodziła się 13 lipca 1924 r. w Bielsku w rodzinie muzycznej. Matka Janina z domu Mierowska była pianistką-amatorką, a ojciec Władysław – skrzypkiem, absolwentem wydziału kompozycji i wykładowcą Konserwatorium w Krakowie, nauczycielem muzyki i śpiewu w Seminarium Nauczycielskim w Białej: „” - opisała piosenkarka.

W 1930 r. powstała amatorska sekcja dramatyczna: „” - dodała.

Stabilne życie zrujnowała wojna. Podczas okupacji Maria, aby uniknąć wywiezienia na roboty do Niemiec, podjęła pracę w fabryce u Brülla: ”. Po latach Koterbska usłyszała od Brüllów, że właściwie to u nich zadebiutowała.

W 1941 r. trafił do Oświęcimia jej narzeczony Marian Besz. „h”.

18 września 1943 r. Koterbska poznała Jana Frankla, syna bielskiego cukiernika. Od tamtej chwili wciąż stanowią parę.

Po wojnie rodzice Koterbskiej usiłowali odzyskać społeczną pozycję: ojciec reaktywował Towarzystwo Teatru Polskiego, a matka wznowiła pracę teatru amatorskiego. Niebawem wyszli z tej trupy tacy aktorzy jak Pola Bukietyńska, Kazimierz Meres, Janina Widuchowska oraz Elwira Czech-Kamińska, która ze Stanisławem Hadyną założyła zespół „Śląsk”.

16 czerwca 1945 r. przyszła gwiazda polskiej estrady w wieku 21 lat zagrała w pierwszym przedstawieniu na scenie bielskiego teatru po II wojnie, w obsadzie „ Jana Nepomucena Kamińskiego, w reżyserii Rudolfa Luszczaka.

W tym samym czasie UB wpadło na trop jej brata Kazimierza - żołnierza antykomunistycznego podziemia: „” - wspominała Koterbska.

Aresztowano nie tylko Kazka, lecz i Marię. „” - napisała.

Więcej dowiadujemy się z opisu akt IPN w sprawie Wirgiliusza Habasa, Jana Wadonia, Kazimierza Koterbskiego i innych „

Jan Wadoń „Prawy” był organizatorem antykomunistycznego podziemia w powiecie bielskim. Dowodził około 50-osobowym oddziałem NZS. 13 żołnierzy, którzy podjęli pracę w bialskim UB – zostało zamordowanych po dekonspiracji w lipcu 1945 r.; proces 26 innych członków oddziału przed sądem wojskowym w Katowicach zakończył się w listopadzie 1945 r. (niedziela.pl, „Przychodnia, w której mordowano”, 13 marca 2013)

Zapadły trzy wyroki śmierci, osiem - dożywocia, a pozostałych skazano na długoletnie więzienie: „” - napisała Koterbska.

Ostatecznie brata artystki objęła amnestia – po trzech latach we Wronkach: „” - jeszcze po latach Koterbska płakała na wspomnienie tych spotkań.

Bywały też weselsze momenty: „” - napisała.

W 1948 r. zdała maturę. Nie było pieniędzy na wymarzone studia w szkole dramatycznej w Krakowie, miała jednak możliwość studiowania farmacji w Katowicach, dzięki wsparciu ciotek – właścicielek dwóch aptek.

Gdy zapisywała się na egzaminy wstępne, usłyszała o projekcie Gustawa Holoubka, by zorganizować koncert „”. W efekcie Sylwestra 1948/49 spędziła na scenie Teatru im. St. Wyspiańskiego w Katowicach – a wykonanie piosenki „Stary młyn” na tym koncercie uchodzi za jej debiut na scenie profesjonalnej.

1949 rok odmienił jej życie. Stanisław Bursa, dyrektor muzyczny Radia Katowice oraz kolega jej ojca, ocenił, że Maria ma „świetny, mikrofonowy głos” i załatwił jej kontakt z Jerzym Haraldem, szefem Orkiestry Rozgłośni Śląskiej PR oraz gospodarzem kultowych „Melodii świata”.

Przesłuchanie u sławnego kompozytora i aranżera odbyło się w lutym 1949 r. Już kilka dni później Harald oświadczył Koterbskiej: „”.

Zaśpiewała tak brawurowo, iż „po powrocie do domu Harald miał powiedzieć żonie, swej muzie i autorce większości tekstów do jego piosenek: +Odkryłem skarb+” (Złota Kolekcja, materiały Kompanii Muzycznej Pomaton).

W relacji Koterbskiej w „Karuzeli” czytamy, że nagranie skończyło się za późno, by mogła wrócić do Bielska, więc Haraldowie ją przenocowali. A rano Harald zagrał jakąś melodię, gdy „Krysia siedziała w fotelu obok fortepianu, z notatnikiem w ręku, i coś tam pisała”.

Powstał utwór „”. „” - podsumowała gwiazda.

” - wspominała piosenkarka. Od tej chwili kariera Koterbskiej potoczyła się błyskawicznie.

Na koncert w Filharmonii Śląskiej, do sali na 700 miejsc „” - napisała Koterbska.

Radość nie trwała długo, gdyż od 1948 r. muzyków wzywano „do twórczości podporządkowanej celom politycznym, opartej na doświadczeniach Związku Radzieckiego i dorobku ideologicznym marksistowsko-leninowskim” - przypomniała Kompania Pomaton.

Wkrótce pismo z Warszawy wstrzymało nagrania Koterbskiej. Harald załatwił jej rozmowę z decydentką w ministerstwie. ”. Następnie naczelnik Bekerowa dla przykładu puściła Koterbskiej płyty radzieckich wykonawców. „” - oświadczyła.

Odtąd Koterbska jeździła po Polsce, z big-bandem Haralda, z orkiestrą rozrywkową Jana Cajmera oraz orkiestrą Konrada Bryzka.

Piosenkarka nie ukrywa, że poszła na koncesje: „” - napisała we wspomnieniach.

Trzymała się jednak daleko od pieśni masowej. „” - napisał Lucjan Kydryński w książce „Wierzę piosence” (1959).

W 1952 r. pieśniarka zdecydowała się na angaż w krakowskim Teatrze Satyryków. Przesłuchanie przeprowadził Władysław Krzemiński, ówczesny dyrektor tamtejszego Starego Teatru: „Usiadł daleko od sceny i oparł się na pięknej laseczce ze srebrną rękojeścią (…) Siedział z przechyloną głową (...) poważny, bez uśmiechu, patrzył na mnie, patrzył i naraz powiedział: +Ale nogi to pani sobie musi ogolić+”.

Teatr Satyryków miał salę na prawie tysiąc miejsc. Legendarna dykcja Koterbskiej, podkreślana w większości recenzji, sprawiała, że podczas jej koncertów słychać było każde słowo, nawet w ostatnim rzędzie.

Niebawem karuzela jeszcze przyspieszyła: Koterbską zaproszono do Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi - do nagrania dla filmu „” (1953) Jana Rybkowskiego i Jana Fethke.

18 marca 1954 r. urodził się Roman Frankl, jedyny syn artystki. Potem przyszło zaproszenie z Warszawy do udziału w koncercie z okazji dziesięciolecia „Życia Warszawy” – z transmisją radiową. „” - napisała Koterbska.

14 października 1954 r. artystka po raz pierwszy wystąpiła w Warszawie: „ - wspominała.

Kierownictwo produkcji filmu „” zaproponowało zagranie „”. Koterbska odmówiła, tłumacząc, że ma kilkumiesięcznego syna i nie może sobie pozwolić na wyjazd. Następnego dnia zadzwonił kierownik produkcji: „Pani Mario, my wszystko załatwimy: piastunkę, specjalny pokój w hotelu. Będziemy panią wozili tam i z powrotem, jest pani naszą gwiazdą itd., itd.”

Koterbską przekonał dopiero reżyser Jan Fethke. Po latach się okazało, że był to jej jedyny występ w filmie fabularnym. Zagrała samą siebie. Zaśpiewała piosenkę „” oraz przebój „”.

W 1956 r. Koterbska została spiritus movens kabaretu „Wagabunda”, z którym w ciągu kolejnej dekady odbyła liczne tournee: „Trzykrotnie byliśmy w USA, Kanadzie i Izraelu, dwukrotnie w Czechosłowacji i Anglii. Nasze przedstawienia obejrzało około 2 milionów widzów. Przejechaliśmy - lądem i morzem - około 250 tysięcy km za granicą i 300 tysięcy km w kraju” - podsumowała.

W 1959 r., podczas wizyty u rodziny w Wiedniu, pieśniarka otrzymała – i odrzuciła - propozycję od wytwórni Phillipsa. Głównym punktem zaplanowanej już kampanii reklamowej miała być ucieczka Koterbskiej z Polski: „Miałam zagwarantowane nagranie płyt, występy w niemieckiej i austriackiej telewizji, reklamę, artykuły w prasie i trasę koncertową. I to wszystko za sumy, które do tej pory znałam jedynie z filmów albo z dowcipów o amerykańskich gwiazdach” - wspominała.

W 1963 r. wzięła udział w 3. Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Sopocie. W polskich eliminacjach zdobyła II nagrodę poetycką piosenką Jerzego Millera do muzyki Marka Sarta „Odejdź smutku”.

Dostrzeżono jej nowy, bardziej dojrzały styl śpiewania. „Największy sukces odniosła Maria Koterbska. Zachwyciła znakomitym wykonaniem piosenki +Odejdź, smutku+, pełnym wyrazu, finezji, świetnym wykończeniem każdej frazy”. „Najwyższą klasę okazała Maria Koterbska (...) Zdobyła publiczność talentem, dojrzałością, warsztatem, świetną dykcją i kulturą śpiewu” - pisali recenzenci.

Faktyczną miarą sukcesu było jednak zwycięstwo piosenki „Parasolki, parasolki” w dniu polskim Festiwalu - zdystansowała nimi przedstawicielkę ZSRR Tamarę Miansarową, która poprzedniego dnia, w klasyfikacji międzynarodowej – zmiażdżyła konkurencję z 21 krajów przebojem „Pust wsiegda budiet sołnce” (Materiały informacyjne Festiwalu w Sopocie).

Latem 1978 r. sława Koterbskiej sięgnęła gwiazd: „Nasz pierwszy kosmonauta, Mirosław Hermaszewski, odbywał swoją międzyplanetarną podróż na pokładzie +Sojuza+. (...) Oprócz przewidzianych planem meldunków przeprowadzano prywatne rozmowy, nadawano życzenia. I właśnie po jednej z takich rozmów przyjaciele Hermaszewskiego z bliskiego jego sercu Wrocławia, chcąc mu zrobić przyjemność, nadali +Wrocławską piosenkę+” - napisała we wspomnieniach. W ten sposób została jedyną polską piosenkarką, której głos dotarł w kosmos.

Artystka nigdy nie wyprowadziła się z rodzinnego miasta. 5 maja 1994 r. uchwałą Rady Miejskiej w Bielsku-Białej uzyskała wpis do „Księgi Zasłużonych dla Bielska-Białej”. W tym samym roku wygrała plebiscyt na bielszczanina XX wieku. „Zajęłam pierwsze miejsce i zostałam Bielszczanką Stulecia (…) Pokonałam nawet innego słynnego bielszczanina - Zbigniewa Pietrzykowskiego, co do tej pory udało się tylko jednemu człowiekowi na świecie, i to nie bez dużych trudności. Był nim Muhammad Ali” - skomentowała Koterbska w „Karuzeli”.

Osiemdziesiąte urodziny Marii Koterbskiej (2004) władze jej rodzinnego miasta uczciły benefisem w Teatrze Polskim. W trakcie bankietu podszedł do jubilatki ważny urzędnik miejski i szepnął: „Wie pani, chętnie bym nazwał ulicę pani imieniem, ale najpierw, niestety, trzeba umrzeć!”.

Mimo wieku i choroby kręgosłupa Maria Koterbska opiekuje się mężem, sparaliżowanym po udarze. „Udaję, że mam siłę” – zwierzyła się tabloidom w lipcu 2019 r.

Jak wynika ze stron prywatnych i firmowych członków jej artystycznego rodu, Maria Koterbska jest już prababcią. Jej najstarszy wnuk Jan Frankl, reżyser i fotograf, ma syna Leviego i córkę Lilly z małżeństwa z aktorką Jennifer Kossiną.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj