Podczas niedzielnej gali wręczenia nagród Grammy w Los Angeles najwięcej statuetek zdobyła 18-letnia piosenkarka Billie Eilish. Wygrała w najważniejszych kategoriach: album roku i najlepszy album wokalny pop (za "When We All Fall Asleep, Where Do We Go?"), piosenka roku i nagranie roku (za „Bad Guy”) oraz debiut.

Reklama

Eilish jest pierwszą piosenkarką, która zdobyła w jednym roku tych pięć najważniejszych nagród, a także najmłodszą artystką, odkąd LeAnn Rimesnag wyróżniono za debiut w 1997 roku w wieku 14 lat. Odbierając nagrody Eilish przyznała, że nigdy w życiu się tego nie spodziewała. „Wszystkim wydaje się, że ciągle żartuję i nie biorę niczego na poważnie, ale chcę otwarcie powiedzieć, że jestem wdzięczna i zaszczycona, że tu jestem" – powiedziała.

Podczas gali wykonała balladę “When The Party’s Over” do fortepianowego akompaniamentu jej brata Finneasa O’Connella, który również otrzymał w tym roku Grammy – dla Producenta roku. O’Connell ściśle współpracował z Eilish przy wszystkich jej przebojach. „Nie zrobiliśmy tej płyty, żeby wygrać Grammy” – powiedział, odbierając z nią nagrodę za Album roku. „Nie sądziliśmy, że kiedykolwiek wygramy cokolwiek. Napisaliśmy płytę o depresji, o myślach samobójczych, o zmianach klimatycznych i o byciu złym człowiekiem - cokolwiek to znaczy. Stoimy tutaj w poczuciu wdzięczności i w osłupieniu” – wyznał.

Zielonowłosa (tego wieczoru) młoda piosenkarka, charakteryzująca się kontrowersyjnym wyglądem i stylizacjami (ubrania za dużych rozmiarów, kolorowe jaskrawe dodatki zestawiane z czernią i punkowymi gadżetami, często zmieniane kolory włosów) wychowywała się w Highland Park w Los Angeles w rodzinie aktorów i muzyków. Była kształcona w domu przez rodziców, dlatego nigdy nie chodziła do szkoły, ale kiedy miała osiem lat, zaczęła uczęszczać do lokalnego chóru Los Angeles Children's Chorus, co zainspirowało ją, żeby w wieku 11 lat zacząć pisać własne piosenki. To jednak jej matka i brat, który miał własny zespół, nauczyli ją podstaw muzyki.

Eilish przyznaje też często, że jej ulubiony gatunek muzyczny to hip-hop,a jej wielcy idole muzyczni to The Beatles, Green Day i Avril Lavinge. Wśród jej autorytetów znalazł się także Justin Bieber, bo - jak wyznała w wywiadzie dla "Entertainment Tonight"- podoba jej się jego głos i od 11. roku życia miała jego plakat na ścianie. Udało jej się też spotkać z Bieberem podczas koncertu Ariany Grande (którą szanuje za możliwości wokalne) i od tej pory się przyjaźnią, czemu dowodem wzajemne tweety.

Billie przyznaje, że na styl muzyki, którą tworzy, miały też wpływ Lana Del Ray i Amy Winehouse. W rozmowie z "Atwoode Magazine" Fineas O’Connell oznajmił, że pisząc piosenki dla Eilish stara się „pomóc jej opowiedzieć każdą historię, jaką ona chce, dostosowując środki muzyczne do języka muzycznego jej idoli”. W tekstach, które pisze sama wokalistka, przywołuje właściwe dla jej pokolenia tematy, takie jak historie miłosne i rozstania, ale i bardziej dotkliwe - śpiewa o śmierci, depresji i lęku. W wywiadzie dla CNN powiedziała, że "jej misją jest pomóc rówieśnikom przetrwać mroki depresji".

Pierwszą piosenką, jaką Eilish nagrała i opublikowała w serwisie SoundCloud była „Ocean Eyes”, wydana pod banderą Interscope Record (będącego własnością Universal Music Group) w październiku 2015 r. To właśnie po tym wydarzeniu menedżer jej brata Fineasa O’Connella zwrócił uwagę na jej potencjał i pomógł jej się dostać do agencji talentów A&R, dzięki któremu zainteresowała się nią firma Chanel i zajęła się pracą nad jej wizerunkiem scenicznym.

W 2017 r. Eilish opublikowała singiel „Six Feet Under”, a w 2017 r. płytę EP „Don’t Smile at Me” z czterema remixami piosenki “Ocean Eyes”, która zyskała status Platynowej Płyty w Kanadzie, Nowej Zelandii, Australii i USA oraz Złotej Płyty w Wielkiej Brytanii, Austrii i Danii. Następnie jej utwór „Bored” został wykorzystany w serialu „13 Reasons Why” . W 2018 r. Elish wyruszyła w trasę koncertową „Where's My Mind Tour”, jednak dopiero w 2019 r. wydała pierwszą pełnowymiarową płytę „When We All Fall Asleep, Where Do We Go?".

Album spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem krytyków. Media takie jak "All music", "The Daily Telegraph”, „The Guardian” i "The Observer” oceniły ją średnio na 4,5 punktów w pięciopunktowej skali. Wszystkie wymienione madia wymieniały ją jako "popową sensację". Wśród polskich krytyków Eilish docenił dziennikarz „Gazety Wyborczej” Jarosław Szubrycht, który pochwalił ją za album, stwierdzając, że „wygrała grę o tron w muzyce pop” i „nie było lepszego debiutu płytowego od czasów +Pure Heroine+ Lorde”. W Stanach Zjednoczonych album pokrył się podwójną platyną (sprzedał się w ponad 2 mln egzemplarzy), okazał się także platynową i złotą płytą w wielu krajach Europy. Piosenka "Bad Guy", obecna w serwisie YouTube od dziewięciu miesięcy, doczekała się tam już 734 mln wyświetleń.

Dużym sukcesem jest też nagranie piosenki "No Time To Die" do najnowszej części filmowej serii o Jamesie Bondzie. Elish nie kryła szoku z powodu takiej propozycji - w wywiadzie dla amerykańskiego iHeartRadio wyznała, że to jej zdaniem "najlepsza seria filmowa, jaka kiedykolwiek powstała", a możliwość pracy nad piosenką do jednej z części "była szaleństwem". Jednak reżyser filmu Cary Joji Fukunaga podkreślał w mediach społecznościowych, że wybór wokalistki nie był przypadkowy. "Tylko prawdziwi wybrańcy nagrywają piosenki tytułowe do Bonda. Jestem wielkim fanem Billie i Finneasa. Ich kreatywność i talent nie mają sobie równych. Nie mogę się doczekać, aż widzowie usłyszą to, co stworzyli. To świeża nowa perspektywa dla serii, która odbije się szerokim echem" - stwierdził. Jak podało BBC, producenci Bonda, Michael G. Wilson i Barbara Broccoli, określili utwór mianem "niezwykle potężnego i poruszającego", dodali też, że został idealnie wpleciony w scenariusz.

W 2019 r. Billie Eilish zdobyła sporo prestiżowych nagród muzycznych, m. in. MTV Video Music Awards i American Music Awards. Prywatnie przyznaje się do wegetarianizmu od urodzenia i weganizmu od 2015 r. Cierpi też na zespół Tourette'a, objawiający się nerwowymi tikami.