Jeden z najlepszych polskich gitarzystów, Adam Palma wraz z rodziną zaraził się koronawirusem. Na szczęście z choroby wychodzi, a swoimi obserwacjami podzielił się w poście na facebooku.

Reklama

Artysta wskazał na ogromne duszności, temperaturę, bóle mięśni oraz utratę węchu i smaku.

Zwrócił też uwagę, że jego syn przeszedł przez chorobę najprawdopodobniej bezobjawowo. Publikujemy post za zgodą artysty, by wszyscy wiedzieli, na jakie objawy zwrócić uwagę.

Moi drodzy prosicie mnie o więcej informacji na Messengerze. Zbiorę wszystko tutaj może się jeszcze komuś przyda (szczególnie dla tych co nie mieli grypy wogóle)

Symtomy które u nas wystąpiły podczas virus:

Ogromne bóle wszystkich mięśni, szczególnie plecy i szyja (nie wiadomo jak ułożyć się do spania)

U Ani głównie temperatura 38, u mnie jakoś nie było to uciążliwe chociaż pamietam, że kilka razy ręce miałem lodowate.

Zmęczenie (podróż z pokoju do toalety zawsze z checkpointem w korytarzu żeby na chwile ochłonąć)

Zawroty głowy (kto się kiedyś mocno usmażył zielem to będzie wiedział)

Zaje***ty ucisk w klatce piersiowej to było najgorsze, jednej nocy myślałem że się przekręcę. (Anka tego nie miała)

U Ani intensywny suchy kaszel aż do wymiotów (ja nie miałem w ogóle)

Utrata apetytu i smaku (tutaj nie wiem czy nie na plus bo zrzuciłem trochę kilogramów)

Duszności w nocy, a przez to budzenie się co chwilę.

U syna żadnych symptomów, a nie wierzę że też nie załapał virusa (na początku myślał, że udajemy bo nie chce nam się zmywać naczyń i jemu każemy)

Poprawa nastąpiła po 7 dniach. Na dniach prawdopodobne dojdziemy do siebie już w pełni. Anka jeszcze ma trochę kaszel a ja lekkie zawroty głowy ale ogólnie jest już dobrze.

Mówią, że możliwości ponownego zarażenia są znikome.

Za tydzień koniec izolacji bo podobno od symptomów trzeba liczyć 2 tygodnie (oczywiście jeśli symptomy zanikną)

Chyba trochę wyluzujemy z myciem rąk co 5 minut.

Koniec życia w strachu i bicia piany co będzie jak złapiemy.

Pozdrawiam serdecznie i trzymajcie się wszyscy ciepło!