Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie żyje francuski piosenkarz Christophe. Miał 74 lata

17 kwietnia 2020, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Christophe
<p>Christophe</p>/PAP/EPA
W wieku 74 lat zmarł francuski piosenkarz Daniel Bevilacqua występujący pod pseudonimem Christophe. Bezpośrednią przyczyną zgonu, który nastąpił w nocy z czwartku na piątek, była przewlekła obturacyjna choroba płuc - poinformowała jego żona Véronique.

Artysta trafił na oddział intensywnej terapii w jednym z paryskich szpitali 26 marca. Miał objawy zapalenia płuc. Następnie został przewieziony do kliniki w Brest, gdzie zmarł.

W komunikacie dla prasy żona artysty nie poczyniła żadnej aluzji do epidemii koronawirusa, która spowodowała we Francji już 17 941 zgonów. Pod koniec marca dziennik "Le Parisien" podał na wieść o hospitalizacji Chritophe'a, że testy potwierdziły obecność SARS-CoV-2 w jego organizmie. Jego agent nie potwierdził tej informacji - przypomina AFP.

Wywodzący się z francusko-włoskiej rodziny artysta święcił tryumfy w latach 60. i 70. Jego płyta "Aline" i tytułowy utwór odniosła ogromny sukces w 1965 r. W latach 70. rozpoczął współpracę z Francisem Dreyfusem, z którym wypuścił serię opatrzoną etykietą "Disques Motors". Pod koniec lat 80. artysta zaczął współpracę z Alainem Bashungiem. W 1989 r. nagrał utwór "Alkaline", który wszedł do albumu Bashunga "Novice" (Nowicjusz).

W 2011 r., w dwa lata po śmierci Bashunga, Christophe nagrał ten utworu na płycie w hołdzie dla zmarłego muzyka.

Znacznie dłużej, bo od 1974 r. trwała współpraca Christophe'a z Jean-Michelem Jarre, który był autorem tekstów do utworów zamieszczonych na dwóch głównych albumach Christophe'a, a także do utworów "Les mots bleus" i "Les paradis perdus", które cieszyły się ogromną popularnością we Francji.

"Christophe odszedł. Mimo wielkiego poświęcenia zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego, siły nie wróciły do niego" - napisała żona artysty.

Jean-Michel Jarre napisał zaś w piątek w nocy na Twitterze na wieść o śmierci przyjaciela: "Dziś bardziej niż kiedykolwiek, kieruję pod Twoim adresem milczące słowa ("les mots bleus"), takie, które czynią ludzi prawdziwie szczęśliwymi; historia nie wypowiedzianej miłości nie potrzebuje etykiety, a wszystkie długie przemowy tracą na urodzie stylu. Do naszego spotkania. Do następnego spotkania, mój Christophe!" 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj