"Większość rzeczy, które zaplanowałam tego lata, nie doszło do skutku, ale jest jedna rzecz, której nie planowałam, a wydarzyła się. Tą rzeczą jest mój ósmy album studyjny, "folklore". Niespodzianka!" - napisała piosenkarka.

Reklama

Album powstał podczas zamknięcia spowodowanego epidemią COVID-19, co z pewnością wpłynęło na większą refleksyjność zawartych na nim utworów. W liście do fanów opublikowanym za pośrednictwem Twittera, Taylor pisze: „Włożyłam w te piosenki wszystkie moje nastroje, marzenia, niepokoje i refleksje. W czasie pandemii moja wyobraźnia szalała, pisałam nie tylko swoje historie ale też zupełnie nieznanych mi ludzi, z ich perspektywy wczuwając się w życie. Mam nadzieję, że zrobiłam to tak dobrze, jak na to zasłużyły”.

Choć artystka stworzyła "folklore" w izolacji, to w pracę nad produkcję albumu zaangażowanych było więcej osób. Najwięcej piosenek, bo aż jedenaście, powstało we współpracy z muzykiem rockowego zespołu The National, Aaronem Dessnerem. Ponadto wśród współtwórców znaleźli się: Jack Antonoff (znany ze współpracy z Laną Del Rey, nazwany przez Taylor "muzyczną rodziną"), William Bowery (współautor dwóch utworów) oraz członkowie zespołu Bon Iver, którzy nie tylko współtworzyli jeden utwór, ale też udzielili się wokalnie.

Ukazał się też oficjalny teledysk do singla "cardigan" według scenariusza i w reżyserii samej Artystki, z oddającymi nastrój utworu zdjęciami światowej sławy operatora filmowej Rodriego Prieto (Milczenie, Amores Peros, Brokeback Mountain).