Dziennik Gazeta Prawana logo

Ewa Demarczyk spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim

26 sierpnia 2020, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Pogrzeb Ewy Demarczyk
<p>Pogrzeb Ewy Demarczyk</p>/PAP
Fani i ludzie kultury pożegnali w środę zmarłą 14 sierpnia Ewę Demarczyk - "Czarnego Anioła" polskiej piosenki, jedną z najwybitniejszych osobowości polskich scen. Artystka spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Charyzmatyczna, obdarzona niezwykłym, charakterystycznym głosem wokalistka, silna osobowość, ale także przyjaciółka i ważna część rodziny - tak podczas uroczystości pogrzebowych Ewę Demarczyk wspominali jej bliscy, ludzie kultury oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.

Podczas ceremonii, która miała charakter świecki i rozpoczęła się w domu pożegnań na krakowskim Cmentarzu Rakowickim, głos zabrał szwagier artystki, Leszek Staszko. "" - wspominał.

Jak podkreślił, sam jest jedną z takich osób. "" - zwrócił się do zebranych.

Przypomniał, że Demarczyk była dla niego przez pół wieku także przyjaciółką oraz szwagierką. Podkreślił również artystyczne dokonania wokalistki, które zyskały uznanie krytyków na całym świecie, ale wspominał ją również jako członkinię swojej rodziny; przez pewien czas był także współpracownikiem Demarczyk.

W liście odczytanym podczas uroczystości, artystkę pożegnał także prezydent Andrzej Duda, który podkreślił, że wraz z jej odejściem "".

"" - napisał Duda.

Obecny na pogrzebie minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński podkreślił, że artystka była "legendą już za życia, i taką z pewnością pozostanie po odejściu".

"asnorzewskiej, które w jej niezwykłym wykonaniu ukształtowały wrażliwość wielu pokoleń słuchaczy, wielu pokoleń polskich inteligentów, chroniąc ich w swoisty sposób przed beznadzieją tamtego czasu PRL-U" - powiedział.

Zdaniem wicepremiera, artystka "".

O czasach, kiedy Demarczyk nie była jeszcze gwiazdą i symbolem, opowiedział Bogdan Micek, dyrektor Piwnicy pod Baranami, z którą wokalistka związana była przez wiele lat.

"" - opowiadał.

Urna z prochami Demarczyk została złożona w Alei Zasłużonych, niedaleko przyjaciół z "": Marka Grechuty, Piotra Skrzyneckiego i Mieczysława Święcickiego. Pożegnano ją hymnem słynnej "Piwnicy" - piosenką "Przychodzimy, odchodzimy".

Ewa Demarczyk była jedną z najwybitniejszych polskich osobowości scenicznych. Popularność przyniosły jej utwory takie, jak m.in. "Karuzela z Madonnami", "Rebeka" i "Grande Valse Brillante". W latach 60. i na początku lat 70. Demarczyk była gwiazdą krakowskiego kabaretu Piwnica pod Baranami. Od 1985 r. do 2000 r. prowadziła w Krakowie Teatr Muzyki i Poezji, nazywany Teatrem Ewy Demarczyk. Powoli wycofywała się z życia publicznego, nie udzielała wywiadów. Ostatni jej koncert odbył się w listopadzie 1999 r. w Teatrze Wielkim w Poznaniu.

Artystka zmarła 14 sierpnia, w wieku 79 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj