Olga Bończyk tak pisze o nowej płycie na okładce albumu:

Reklama

Minęło już kilka lat od wydania mojego ostatniego solowego albumu „Piąta Rano”. Ten czas wypełniały chwile szczęścia i spełnienia ale również chwile trudne, porażki i pożegnania, które pozostawiły we mnie czuły ślad. Swoje potargane myśli przelewałam na papier bez specjalnych planów wydawniczych. Nieustająco jednak dostawałam od Państwa sygnały, że czas pomyśleć o nowych piosenkach i nowej płycie. Zaczęła więc we mnie wzbierać myśl, że może z tych słów, dotąd zamkniętych w szufladach, powinnam wydać płytę? Na mojej drodze stanęło kilku znakomitych kompozytorów. Ich talent, muzykalność i zaangażowanie upewniło mnie, że nagranie nowego albumu to słuszna decyzja, a przebojowe piosenki, które wyszły spod ich skrzydeł są tego dowodem. Dziś, zamykam miniony rozdział z czułością i wdzięcznością za każdy dzień, za każdy uśmiech i każdą wylaną łzę. Oddaję w Państwa ręce mój najnowszy album „Ślady miłości” – płytę pełną nadziei, miłości, czułości do tego co było i pogodzenia się z tym co nieuniknione. Dzielę się z Państwem piosenkami prosto z serca wierząc, że już wkrótce spotkamy się na moich koncertach.

Album „Ślady miłości” promują cztery single i cztery teledyski, tworzące historię miłosną, która może być bliska sercu każdego z nas. W dniu premiery albumu Olga Bończyk zaprezentuje piąty teledysk do piosenki „Ślad miłości”.