Organizatorzy przedsięwzięcia w przesłanym w czwartek PAP komunikacie podkreślili, że nowy termin i lokalizacja umożliwiają zorganizowanie imprezy w sposób bezpieczny i zgodny z przepisami epidemicznymi. "Najważniejsze, że będziemy mogli spotkać się we Wrocławiu" - podkreślono. Wskazano przy tym, że zmiana lokalizacji jest jednorazowa i wynika wyłącznie ze względów bezpieczeństwa; w przyszłym roku bicie gitarowego rekordu świata ma wrócić na wrocławski Rynek.

Reklama

W tym roku w biciu rekordu będzie też można uczestniczyć online.

W ubiegłym roku impreza w całości odbyła się w internecie. "Hey Joe" Jimiego Hendrixa zagrało wówczas razem – w domach, w ogrodach, na balkonach – 7 998 miłośników gitarowych dźwięków z całego świata, a transmisję z koncertu oglądało łącznie ponad 110 tys. widzów.

"Muzyka nie zna granic. Chcemy dać szansę przyłączenia się do rekordu wszystkim, którzy nie będą mogli pojawić się we Wrocławiu. Tym razem pobijamy gitarowy rekord świata, więc liczymy na powszechną mobilizację domów kultury, szkół gitarowych, wszystkich fanów gitary, od Wrocławia po Zanzibar" – powiedział pomysłodawca imprezy Leszek Cichoński.