50-letni DMX trafił na ostry dyżur 2 kwietnia. Miał doznać ataku serca po przedawkowaniu narkotyków. Przez tydzień był podłączony do aparatury podtrzymującej życie. W mediach od razu pojawiły się doniesienia, że raper doznał śmierci mózgowej.

Reklama

Oświadczenie rodziny

9 kwietnia rodzina artysty przekazała, że Earl Simmons zmarł w szpitalu White Plains w Nowym Jorku.

"Był wojownikiem, który walczył do samego końca. Kochał swoją rodziną całym sercem i dziękował za każdą chwilę, którą z nim spędziliśmy", podano w oświadczeniu.

Wzloty i upadki

DMX największe triumfy święcił w latach 90. Sprzedał na całym świecie ponad 70 milionów płyt. Zagrał także w ośmiu filmach, w tym u Andrzeja Bartkowiaka w "Romeo musi umrzeć", "Mrocznej dzielnicy" oraz "Od kołyski aż po grób".

Od lat zmagał się z uzależnieniem od narkotyków.