Do finału z drugiego, „naszego” półfinału awansowały: Albania, Serbia, Bułgaria, Mołdawia, Portugalia, Islandia, San Marino, Szwajcaria, Grecja oraz Finlandia. W finale wystąpią także : Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy, Wielka Brytania, Holandia, Litwa, Rosja, Szwecja, Cypr, Norwegia, Belgia, Izrael, Azerbejdżan, Ukraina i Malta.

Reklama

Od 21:00 do 1:00 w nocy będzie obserwować rywalizację 26 państw, w której ciężko wytypować wygranego. W tym kontekście mówi się dużo o Norwegii, Islandii, Finlandii, Szwecji, a także Portugalii. Z racji, że festiwal to także zabawa w „kto kogo lubi” możemy się spodziewać, że wygra bardzo ciekawa propozycja z Ukrainy. Wygrana Rosjan lub Azerbejdżanu (wygrywały w przeszłości) będziemy traktować w kategorii niespodzianki.

W sobotę koło północy zobaczymy jak jury i publiczność przyznaje punkty, Wiele osób uważa to za najbardziej emocjonujący moment konkursu. Kto usłyszy najwięcej „12 punktów”. Wśród finałowych piosenek jest dużo tandety, tradycyjnego eurowizyjnego kiczu. Często bardziej od tego, czym Eurowizja jest, czyli konkursem piosenki liczy się to, jak ktoś wygląda. Ale na to, jakie są czasy, wpływu być nie można.

Konkurs rusza o 21:00, transmisja o 21:00.