Dziennik Gazeta Prawana logo

Staszek Karpiel-Bułecka: "Nie potrzeba nam" to coś innego niż robiłem do tej pory [PODCAST]

3 września 2021, 17:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Staszek Karpiel-Bułecka
<p>Singiel "Nie potrzeba nam" ukazał się pod koniec sierpnia 2021.</p>/DGPtalk
Gościem Marcina Cichońskiego w najnowszym podcaście "DGPtalk: Po stronie kultury" jest Staszek Karpiel-Bułecka – lider i wokalista zespołu Future Folk. Pod koniec sierpnia 2021 r. ukazał się singiel "Nie potrzeba nam", zapowiadający jego solowy projekt.

Dlaczego zdecydował się na solową działalność? Czy zespół Future Folk będzie świętować swój 10. jubileusz? Jak wyglądały Tatry i Zakopane podczas pandemii? Posłuchajcie!

O ZESPOLE FUTURE FOLK I SOLOWYM PROJEKCIE

Zespół Future Folk to moja "matka". To taka rzecz, która będzie trwała i trwała. Ma się bardzo dobrze i cały czas gra. Już niedługo, w przyszłym roku, nowa płyta na 10-lecie zespołu. Już nie pamiętam, kiedy to przeleciało.

Ten "skok w bok", jeśli chodzi o mój solowy projekt, jest spowodowany rozwijaniem się, robieniem czegoś innego i to też może taka odskocznia od tego, co robimy z zespołem Future Folk. Trochę szersze otwarcie głowy na taki euro folk - może tak bym to nazwał.

O SINGLU "NIE POTRZEBA NAM"

To są inspiracje, które czerpię z muzyki zagranicznej, z bardzo daleka. W moim najnowszym singlu "Nie potrzeba nam" słychać te bałkańskie brzmienia. To jest coś, co ludzie już gdzieś słyszeli. Będą oczywiście porównywać to do Kayah & Bregovića i bardzo dobrze, bo te brzmienia są bardzo podobne.

Ale też możemy powiedzieć, że w tym kawałku występują brzmienia takie jak dancehall, np. w zwrotkach tak jest. Także jest taki "bigos", jak ja to mówię, pomieszanie muzyki bałkańskiej z zupełnie czymś innym. I jest to chyba bardziej mainstreamowe, to trzeba jasno powiedzieć. Bardziej dla każdego.

O WSPÓŁPRACY Z PATRYKIEM KUMÓREM I DOMINIKIEM BUCZKOWSKIM

To nie jest wcale pójście na łatwiznę, bo każdy może powiedzieć: "bo oni już zrobili dużo hitów". Zrobili bardzo dużo i są bardzo uzdolnieni, jeśli chodzi o tę stronę, chyba mogę tak powiedzieć, "mainstreamową". Przecież ich kawałki są dzisiaj w radio grane. I to częściej jak rzadziej. Odnoszą też sukcesy na festiwalach, co mogliśmy ostatnio zobaczyć, m.in. u Dawida Kwiatkowskiego.

Oni po prostu wiedzą o co w tym chodzi. Wiedzą też, w którą stronę iść, żeby mogło to ujrzeć szersze światło dzienne i być zagrane gdzieś tam w radio. Oni mają jakiś "szablon" na to, ale jednak dużo musi być w tym też szczęścia i tak naprawdę, to od ludzi zależy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj