„Give Me The Future”, nowy album Bastille, to hołd zespołu dla ludzkości żyjącej w wysoce rozwiniętych technologicznie czasach, refleksja na temat egzystencji w świecie rodem z opowieści science fiction. Utwory ukazują korzyści wynikające z technologii, ale i mroczne strony życia online. Cały materiał jest jednocześnie lekki i refleksyjny, dystopijny i zachęcający do tańca, a na pewno najbardziej elektroniczny w dorobku Bastille.

Reklama

Na pomysł płyty frontman Dan Smith wpadł jeszcze przed pandemią, a prace rozpoczęły się nim lockdown zmusił wszystkich do pracy poprzez komunikatory.

- Praca nad tymi utworami w tak apokaliptycznym czasie, kiedy wszyscy byliśmy zamknięci w domach, przyklejeni do ekranów, sprawiła, że granice między tym, co rzeczywiste a co nie, zaczęły się zacierać - wyjaśnia Dan. - Żyjemy w epoce „deep fake”, w epoce fake newsów i zakłamanych przywódców. Online możesz być, kim zechcesz. Jak to wpływa na nas i nasze relacje jest niesłychanie ważne i fascynujące.