Dziennik Gazeta Prawana logo

Były zwycięzca Konkursu Chopinowskiego zatrzymany za korzystanie z usług prostytutki

22 października 2021, 16:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fortepian, pianista
<p>Fortepian, pianista</p>/nieznane
Chiński pianista Li Yundi został zatrzymany w Pekinie za korzystanie z usług prostytutki - poinformowały oficjalne media. Wiadomość zszokowała fanów popularnego w Chinach artysty, znanego jako "Książę fortepianu" - pisze BBC. Li w 2000 roku wygrał XIV Konkurs Chopinowski.

Chińska policja zatrzymała w czwartek w jednej z dzielnic Pekinu 39-letniego mężczyznę i 29-letnią kobietę. W opublikowanym w mediach społecznościowych policyjnym komunikacie nie ujawniono detali związanej z prostytucją sprawy i nazwisk zatrzymanych. Dodano, że oboje przyznali się do zarzucanych im czynów i zostali potraktowani zgodnie z prawem.

W kolejnym poście policja umieściła zdjęcie fortepianowej klawiatury opatrzone następującym komentarzem: "".

Chińskie media, w tym będący oficjalnym organem prasowym Komunistycznej Partii Chin dziennik "Renmin Ribao" wprost poinformowały, że zatrzymanym jest Li.

W 2000 r. mający wówczas 18 lat pianista został najmłodszym w historii zwycięzcą Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. W 2015 r. był z kolei najmłodszym jurorem w historii odbywającego się w Warszawie Konkursu. Koncertujący na całym świecie artysta jest powszechnie znany w Chinach, w których popularność zdobył również występami w programach rozrywkowych w telewizji.

Zawieszenie za "wyjątkowo negatywny wpływ"

Po ujawnieniu informacji o zatrzymaniu Li, Stowarzyszenie Muzyków Chińskich zapowiedziało zawieszenie członkostwa artysty za prezentowany przez niego "wyjątkowo negatywny wpływ na społeczeństwo".

Umieszczony na platformie Weibo (chiński odpowiednik Twittera) post "Renmin Ribao" ujawniający personalia zatrzymanego muzyka doczekał się ok. 200 tys. komentarzy. "Nie mogę w to uwierzyć. Czy to ten sam Li Yundi, którego tak bardzo podziwiamy?" - brzmiał jeden z cytowanych przez BBC wpisów.

Według niektórych komentatorów zatrzymanie Li może być postrzegane jako ostrzeżenie dla innych chińskich celebrytów prezentujących "niemoralny" styl życia i element szerszej kampanii władz wymierzonej w przemysł rozrywkowy - ocenia BBC.

Oskarżenia o korzystanie z prostytucji lub nakłanianie do niej były w przeszłości wielokrotnie wykorzystywane przez chińskie władze do eliminowania przeciwników politycznych - przypomina z kolei "The New York Times". Gazeta komentuje, że należy zachować daleko idącą ostrożność w ocenie również tej sprawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj