Zapowiadaną przez artystkę zmianę przynosi nowy utwór, który jest efektem jej współpracy z Maurycym Żółtańskim – producentem i współkompozytorem utworu. Niewygodnie, utrzymany w klimatach muzyki offowej, pokazuje alternatywny wymiar twórczości Lanberry. Ambitna muzyka i niebanalny tekst składają się na utwór, który intryguje i nie pozwala przejść obok niego obojętnie.

Reklama

Co sprawia, że Lanberry jest tak „niewygodnie”?

W swojej najnowszej piosence Niewygodnie śpiewam o ludziach, którzy wiedzą lepiej ode mnie, co będzie dla mnie dobre – „postawisz mi diagnozę, przecież siedzisz w mojej głowie” – i oceniają mnie i moje wybory – „mój największy krytyk, recenzuje każdy ruch”. I pytam w niej samą siebie, dlaczego wciąż jest mi z tym niewygodnie, z komentarzami innych, którzy wchodzą nieproszeni ze swoimi radami w moje życie. Dlaczego jest mi niewygodnie, kiedy konfrontuję się z powracającymi schematami. Przecież już powinno być dobrze, jest względnie spokojnie, wszystko w moim życiu jest poukładane. A jednak w naszym życiu nieustannie się z czymś konfrontujemy i to od nas zależy, jak przyjmiemy ten stan niewygody.

Trwa ładowanie wpisu

Do utworu powstał teledysk przygotowany przez duet Dominiki Trybulec i Kacpra Świtalskiego ze Studia Akita. W dynamicznie zmontowanym obrazie mieszają się wizje, stany artystki, a całość dopełniają klimatyczne, zielone wnętrza warszawskiej Monsterowni, przenikające się z miejskim pejzażem Jeziorka Czerniakowskiego.

Takiej Lanberry jeszcze nie znacie. Usiądźcie wygodnie i sprawdźcie koniecznie jej nowy singiel: