W życiu nie zawsze jest kolorowo, na każdym kroku mierzymy się ze swoimi problemami i słabościami. W nowym utworze chciałem przekazać, że najważniejsze to słuchać swojego wewnętrznego głosu, ufać sobie („posłuchać swojego oddechu”), a gdy trzeba, pójść na kompromis. Nie szukajmy też prawdy o sobie w opiniach innych, bo tak naprawdę znamy ją tylko my sami — mówi Stan.

Reklama

Muzycznie weszliśmy ze Stanem do opery w zabłoconych butach. Równym krokiem przemierzyliśmy długość sceny i stanęliśmy na środku, aby przekazać zdumionej publiczności ważne przesłanie — spójrzcie w głąb siebie, odnajdźcie swoje prawdziwe „ja” — dodaje współautor Marcin Mucha.